Czasami kłamię

czasami-klamie

Na początku pojawiła się przesyłka… starannie zapakowana. Kolejno zdzierane przeze mnie warstwy torowały po kawałku drogę do kryjącej się w środku tajemnicy… Gdy w końcu dotarłam do wnętrza przesyłki wiedziałam, że… Jestem w śpiączce. Mój mąż już mnie nie kocha…Czasami kłamię…

A potem było już tylko ciekawiej…

Pewnego grudniowego dnia czas Amber Reynolds zaczął dzielić się na teraz, wtedy i przedtem. Od tego dnia nic już nie było, nie jest i nie będzie takie samo jak do tej pory. Zdarzył się tragiczny wypadek.  Amber jest w śpiączce i jest tego w pełni świadoma. Jest też pewna, że to nie ona spowodowała to tragiczne w skutkach zdarzenie. To musiał być ktoś inny… ktoś… Nie może jednak zrobić niczego, co przywróci jej świadomość i obudzi ze śpiączki… no może z wyjątkiem przypomnienia sobie, co tak naprawdę zdarzyło się tego tragicznego bożonarodzeniowego wieczora. Jedyne, czego jest pewna to to, że jej mąż już jej nie kocha, a ona czasami dość mocno mija się z prawdą. Czy lawirując pomiędzy mrożącą krew w żyłach przeszłością a teraźniejszością, uda się jej odzyskać świadomość i odkryć wszystkie czające się w zakamarkach niepamięci tajemnice? Czy to kim wydaje się jej, że jest, okaże się prawdą czy jedynie wytworem jej podświadomości? Kim tak naprawdę jest Amber Reynolds?

Czasami kłamię to powieść autorstwa Alice Feeney, która tak mocno mnie wciągnęła, że nie pozwoliłam sobie na sen, dopóki nie dotarłam do końca książki. Po drodze zaś przeżyłam sporą dawkę totalnych zwrotów akcji, które sprawiały, że nie wiedziałam, co w końcu mam myśleć. Autorka zbudowała bowiem zawiłą, pokrętną wręcz historię, namieszała totalnie w klasycznym pojmowaniu dobra i zła, a u kresu powieści pozostawiła czytelnika dość mocno poruszonego, wręcz wstrząśniętego. Przeżyłam z książką prawdziwy rollercoaster uczuć. Mój sposób patrzenia na główną bohaterkę i jej historię zmieniał się wielokrotnie. Raz darzyłam ją sympatią i współczuciem, raz wprost jej nie cierpiałam. Na końcu… straciłam pewność, co jest prawdą a co kłamstwem.

Trzeba przyznać, że Alice Feeney potrafi budować napięcie i odpowiednio dawkować je swemu czytelnikowi. Polecam.

Czasami kłamię, Alice Feeney, Wydawnictwo WAB

4 komentarze

  1. Chabrowa

    Ta książka zbiera tak dobre opinie, że po prostu muszę po nią sięgnąć

    26 . Paź . 2017
  2. Sisters92| Pojedztam.pl

    Czytałyśmy juz co nieco o tej pozycji. Może w swoim czasie się na nią skusimy.

    26 . Paź . 2017
  3. nieperfekcyjnie.pl

    Właśnie rozpoczęłam czytanie i… jest bardzo intrygująco.

    26 . Paź . 2017
  4. księgozbiór kasiny

    To trzeba spróbować… wiele dobrego już słyszałam o tej książce, więc myślę, że też się skuszę!

    26 . Paź . 2017

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *