Na naukę języka hiszpańskiego nigdy nie jest za późno!

nauka-jezyka-hiszpanskiego

Hiszpański to język, którego chciałam się nauczyć już od dłuższego czasu. W zasadzie też podjęłam jedną, dość poważną próbę zmierzającą do „wzięcia byka za rogi”. Walka z językiem hiszpańskim skończyła się jednak dość szybko i poniosłam sromotną klęskę. A może to nie był jednak odpowiedni czas i sposób? Zaliczyłam bowiem jeden rok nauki hiszpańskiego w szkole językowej. Niestety w tym samym czasie pracowałam i uczęszczałam na kolejny kurs językowy czyli angielski. Wychodziło na to, że cztery razy w tygodniu lądowałam po pracy w szkole, a do domu wracałam umęczona.

Po pierwsze: porażka

Z perspektywy czasu widzę, że na swe barki można wziąć zadań jeszcze raz tyle i dać radę. Wtedy nie byłam na to gotowa i skończyło się na tym, że po hiszpańsku potrafię się przedstawić, powiedzieć skąd jestem i co nieco policzyć. I to chyba byłoby na tyle.

Marzenie jednak zostało, tak jak zresztą spore moje osobiste ambicje, by coś w sprawie hiszpańskiego zrobić. I oto całkiem niedawno pojawiła się okazja, by do zapomnianego języka hiszpańskiego wrócić i może podreperować nadszarpnięte ego. Dzięki Spotkajmy się w Gdyni, w moje ręce trafił całkiem sporych rozmiarów zestaw doskonalenia języka hiszpańskiego. W moje ręce trafiły Fiszki: Starter, Słownictwo 1, Słownictwo 3, Czasowniki dla początkujących oraz Czasowniki dla średnio zaawansowanych. Wszystko to za sprawą firmy Fiszki i mojej chęci, by dać sobie jeszcze jedną szansę.

Możecie się ze mną zgadzać lub nie, ale według mnie nauka języka obcego za pomocą metody fiszkowej nadal, mimo wszechobecnej technologii i towarzyszących jej aplikacjom, jest atrakcyjna oraz, co najważniejsze, skuteczna. Nieustannie otaczają mnie internety, smartfony, programy czy aplikacje. A ja jestem zmęczona całym tym elektronicznym szumem. Chcę by oczy choć na chwilę odpoczęły od wgapiania się w świecący ekran. Nie chcę zaś pozostawać bierna i tracić czasu, którego i tak nie mam zbyt wiele. Zatem w dalszym ciągu stawiam na fiszki.

Po drugie: Fiszki

Tym razem zaś w wersji hiszpańskiej. Nauka języka hiszpańskiego z pomocą fiszek jest prosta i bardzo efektywna. W skład każdego, posiadanego przeze mnie kursu wchodzą fiszki, które na jednej stronie mają słówko zapisane w języku hiszpańskim, na drugiej zaś jego tłumaczenie na język polski czyli to, co każda przyzwoita fiszka mieć powinna. W dodatku słowa są wyraźnie i żadne zbędne obrazki czy grafiki nie zakłócają nauki. Jest po prostu przejrzyście, co zdecydowanie ułatwia skupienie się na nauce. Na fiszkach znajdziemy również przykłady użycia konkretnego słowa. To zaś zwiększa szanse na zapamiętanie danego wyrazu. Powiększa też w dość znaczący sposób ilość poznawanych słówek czyli kolejny plus.

nauka języka hiszpańskiego

Z dźwiękiem zdecydowanie lepiej

Starter oraz Czasowniki dla początkujących zostały uzupełnione w płyty z nagraniami (mini-cd). Na każdej z nich znajdziemy po 85 minut nagrań rodowitej Hiszpanki. Dzięki temu szybko oswoimy się z akcentem i zwiększymy szanse, by nasza wymowa była maksymalnie poprawna. Niestety „duże” pakiety czyli Fiszki Słownictwo 1, Słownictwo 3 oraz Czasowniki dla średnio zaawansowanych nie posiadają w zestawie nagrań. Można je dokupić za dodatkową opłatą. Nie jest ona wygórowana. Mimo to trochę szkoda.

Do zestawów dołączono również dodatkowe kartoniki, na których w skrótowy sposób objaśniano zasady gramatyki czy wymowy. Memobox pozwoli na szybką segregację fiszek, podział na słowa, które już przyswoiliśmy, te które musimy jeszcze powtórzyć czy te, których nauka jeszcze przed nami. Fiszki możemy też zawsze mieć pod ręką dzięki małemu etui, które skutecznie ochroni je przed zniszczeniem a pozwoli włożyć je choćby do kieszeni.

Czy warto? Warto!

1 Comment

  1. Sisters92

    Fajnie, że takie fiszki istnieją. Coraz bardziej się do tej formy przekonujemy.

    29 . Maj . 2017

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *