Płomienna siedemnastka
Literatura

Płomienna siedemnastka

Są takie serie literackie, po które, pomimo upływu czasu, ma się ochotę sięgnąć „zawsze i wszędzie” i nawet przez myśl nie przejdzie, że może jednak wystarczy, po co dalej ciągnąć „romans” z bohaterami niekończącej się opowieści. Jedną z takich właśnie serii dla wielu czytelniczek na całym świecie jest cykl powieści o perypetiach Stephanie Plum autorstwa Janet Evanovich. Niedawno, zaledwie pod koniec zeszłego roku, ukazała się siedemnasta już z kolei część serii pod znamiennym tytułem Płomienna siedemnastka.

Wampir, vordo i babcia M.

Stephanie Plum to łowczyni nagród z przypadku, która jednak po latach pracy i przy wsparciu dwóch głównych przystojniaków serii, radzi sobie coraz lepiej z tymi, którzy migają się od stawienia się przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. Tym jednak razem głów do złowienia będzie jakby trochę mniej. Niemniej wokół samej Stephanie będzie się działo bardzo wiele.

Tym razem na jej drodze stanie emerytowany wampir i nie da się złowić zbyt szybko. Będzie też babcia Joego Morelliego, która nie jest zadowolona z obrotu spraw pomiędzy Stephanie i jej wnukiem i nie zawaha się dać tego bohaterce dość mocno odczuć. Tajemniczy morderca na działce Vinniego postanawi zrobić sobie cmentarzysko i sporwadzi tym na całą firmę poręczycielską złą karmę. Przebrzmiała gwiazda szkolnej drużyny footballowej nie zawaha się zaś wkroczyć zdecydowanie w życie Stephanie, przez co bardzo konkretne plany zacznie snuć matka Stephanie. Bo przecież już czas na ślub, dom i stadko dzieci.

Dużo zamieszania czeka też Steph w życiu uczuciowym, bo czym właściwie jest związek z Morellim i do czego prowadzi? Nieźle też namiesza vordo rzucone przez babcię Morelliego. A doda do tego mnóstwo pikanterii sam Komandos, który nie zawaha się skorzystać z nadarzającej się okazji, by Stephanie Plum ponownie znalazła się bardzo blisko. I dokąd to wszystko zaprowadzi łowczynię nagród z New Jersey?

Kciuk w górę? A może jednak w dół?

Siedemnasta już opowieść o perypetiach odrobinę niezdarnej, mocno nierozgarniętej, ale zawsze potrafiącej wyjść cało z największej nawet opresji łowczyni nagród z Trenton to historia dowcipna, lekka i niestety odrobinę rozczarowująca. Stephanie Plum jak zwykle jest sobą, nie zawodzi. Z niesłabnącym uporem próbuje schwytać mniejszych i większych opryszków. Przy okazji rozsiewa odrobinę niezdarny urok, by rzec nawet, że wręcz seksapil, na dwóch super-macho bohaterów męskich serii – Joego Morelliego i Komandosa. I jak zwykle nie może się zdecydować, który pociąga ją zdecydowanie bardziej i który to właśnie „ten jeden jedyny”. Jest zabawnie, czasem wręcz groteskowo. Jest niezobowiązująco.

Jest też i odrobinę przewidywalnie, jeśli chodzi o wątek kryminalny i najczarniejszy charakter siedemnastej części serii o przygodach Stephanie Plum. O ile bowiem wątek romansowo-romantyczny potrafi zaskoczyć, o tyle wątek kryminalny można rozgryźć bardzo szybko, by nie rzec, że za szybko. I podczas gdy główna bohaterka snuje kolejne teorie, kto jest tym złym, o tyle czytelnik powoli zaczyna tracić cierpliwość dla jej niedomyślności.

Stephanie Plum. Płomienna siedemnastka to lektura w sam raz na zimowy wieczór, gdy potrzeba odpoczynku po trudnym dniu pracy czy szkoły. To lektura niewymagająca, która daje sporą dawkę relaksu. Przez ogromną sympatię do głównych bohaterów serii, da się nawet wybaczyć niedociągnięcia w wątkach kryminalnych. Bo czy wątki kryminalne w historii głównej bohaterki są aż tak istotne?

Stephanie Plum. Płomienna siedemnastka, Janet Evanovich, Wydawnictwo Fabryka Słów

Książkę do recenzji udostępnił Portal Sztukater.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *