przepis na zbrodnię
Literatura

Przepis na zbrodnię?

Jaki jest najlepszy sposób na zimne, chmurne, wietrzne, deszczowe czy śnieżne wieczory jesienne czy zimowe? Z całą pewnością doskonałym remedium na niepogodę, ciekawym sposobem na spędzenie czasu bez słońca i jego ciepła jest dobra, wciągająca lektura, która w dodatku poprawia humor.

Kryminał z nutą humoru?

O tej porze roku czyta się wyśmienicie kryminały czy thrillery. Cóż mrok sprzyja nastrojowi tajemniczości i grozy. Ale, by nie było aż tak mrocznie i groźnie, warto czasem sięgnąć po wersję odrobinę lżejszą, po połączenie kryminału z lekką i dowcipną powieścią obyczajową.

Jedną z takich powieści, stanowiących połączenie kryminalnej zagadki z pełną humoru obyczajową historią, jest wydana nakładem Wydawnictwa Szara Godzina książka Przepis na zbrodnię, której autorką jest Iwona Mejza. Pisarka wydała wcześniej takie powieści jak Wszystkie grzechy nieboszczyka, Wyszedł z domu i nie wrócił oraz opowiadanie Alibi, które znalazło się w antologii Kryminalna 13. Iwona Mejza jest również autorką literackiej gry miejskiej Kryminalne zagadki Oświęcimia – Tajemnica hotelu Herz.

Pisarka, Pan Kot i Serwerownia

W Miasteczku czas płynie raczej spokojnie. Ludzie się znają, w zasadzie wiedzą o sobie wszystko, wszystko też wiedzą o swych poczynaniach. Trudno jednak by było inaczej, skoro nad przebiegiem dnia codziennego czuwa Maryla Morska, zwana powszechnie, z wiadomych względów, Serwerownią. W Miasteczku mieszka również, wraz ze swą matką, aktualnie zupełnie nieobecną, oraz kotem Panem Kotem, o mocno krytycznym podejściu do młodszej właścicielki, Marlena Zawilska, która aktualnie pochłonięta jest mocno, by nie rzecz, że zupełnie, pracą nad nową powieścią kryminalną. Praca zupełnie jej nie idzie a deadline zbliża się z zawrotną wręcz prędkością. Nic dziwnego, że autorka nie zauważa, że wokół niej zaczynają dziać się rzeczy co najmniej dziwne. Wydarzeniem sprowadzającym ją na ziemię staje się dopiero zbrodnia popełniona w zasadzie pod jej nosem. Sąsiad, Romuald Tracki, zwany przez wszystkich dziadkiem Trackim, zostaje zamordowany a ciało odkryte zostaje dopiero przez Bogu ducha winnego kuriera. By tego było mało, w Miasteczku niespodziewanie pojawia się długo niewidziany kolega Marleny z lat szkolnych – Eugeniusz Słodki. I tak jak szybko się pojawia, tak szybko rozpływa się w powietrzu. Pojawiają się zaś kolejni denaci, a na światło dzienne zaczynają wychodzić tajemnice sprzed wielu, wielu lat.

Spokojne dotychczas Miasteczko staje się areną zbrodni a za rozwiązywanie prawdziwych kryminalnych zagadek postanawia, ku rozpaczy jednego z przedstawicieli organów ścigania, zabrać się uparta autorka i jej wesoła kompania składająca się z matki Marleny – Teresy, ciotki Alicji a nawet wszystkowiedzącej, choć jak się okazuje nie zawsze, sąsiadki. Czy tej wesołej gromadzie, na którą swym krytycznym okiem co rusz patrzy Pan Kot, uda się rozwikłać pojawiające się co rusz kryminalne zagadki?

Warto? Nie warto?

Przepis na zbrodnię to okraszony sporą dawką humoru kryminał, który wciąga niemal od pierwszych swych stron. Zagadek kryminalnych jest tu sporo. Niestety czytelnik otrzymuje zbyt mało danych potrzebnych do rozwikłania choć jednej z nich. Nie zmienia to jednak faktu, że podczas lektury bawi się znakomicie, a każda kolejna zbrodnia coraz bardziej go intryguje. Autorce udało się stworzyć historię niebanalną, w dodatku wyposażoną w całą plejadę interesujących postaci, których po prostu nie da się nie lubić. To bohaterowie ciepli, w znacznej swej większości, dowcipni i zwyczajnie swojscy.

Ciekawym zabiegiem zastosowanym przez autorkę jest umieszczenie w powieści fragmentów powieści, którą pisze główna bohaterka. Czytelnik dostaje bowiem kolejną historię i może spróbować rozwikłać kolejną kryminalną zagadkę. Również i tu nie zabraknie humoru. Zwłaszcza, gdy historia wymknie się Marlenie Zawilskiej spod kontroli a wypadki zaczną toczyć się same.

Jeśli macie zatem ochotę na lekki kryminał połączony z komedią omyłek, Przepis na zbrodnię jest wyśmienitą odpowiedzią na Wasze potrzeby.

Przepis na zbrodnię, Iwona Mejza, Wydawnictwo Szara Godzina

Książkę do recenzji udostępnił Portal Sztukater.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *