Jak walczyć z przeziębieniem u niemowlaka i małego dziecka?

jak-walczyc-z-przeziebieniem-u-niemowlaka-i-malego-dziecka

Nadeszła jesień. Za chwilę nadejdzie i zima. Skończyło się ciepło i słońce. Nadszedł czas ochłodzenia i częstych wahań temperatur. W takich warunkach nie trudno o przeziębienie, zwłaszcza, gdy mówimy o niemowlaku czy małym dziecku i jego wrażliwym układzie odpornościowym.

Jestem mamą dwóch chłopaków – niemowlaka i przedszkolaka. Każdy z nich jest inny, ale obaj są dziećmi żywymi, ruchliwymi i uwielbiającymi przebywanie na świeżym powietrzu. W dodatku nie przepadają za nadmiarem odzieży na sobie i dość łatwo się przegrzewają. W związku z tym staram się ich ubierać w miarę lekko, tak by zarówno się nie przegrzali, jak i nie zmarzli. To przyczynia się do tego, że rzadko chorują a gdy już rozłoży ich choroba, to zazwyczaj jest to zwyczajne przeziębienie. Niemniej przeziębienie się zdarza i wtedy ważne jest podjęcie natychmiastowych działań zmierzających do szybkiego wyleczenia i uniemożliwienia zmiany przeziębienia w chorobę poważniejszą, jak choćby zapalenie oskrzeli.

Jak walczyć z przeziębieniem u niemowlaka i małego dziecka?

Mam kilka sprawdzonych sposobów…

Po pierwsze

gdy pojawiają się pierwsze oznaki przeziębienia czyli zapchany katarem nos, niezwłocznie uruchamiam inhalator. Uważam go za sprzęt wręcz niezbędny. Kiedy starszy syn miał zaledwie 5 miesięcy zachorował na zapalenie oskrzeli. Choroba rozwijała się dość szybko. Na szczęście w porę wylądowaliśmy w szpitalu. Obyło się bez pobytu na oddziale. Janek zaczął bardzo dobrze reagować na inhalacje i po kilku godzinach mogliśmy wrócić do domu.

Lekarz zaleciła zakup własnego inhalatora i kilkakrotne w ciągu dnia inhalacje wraz z przepisanym lekiem (Berodual i Atrovent).

Na moje pytanie o przedział cenowy w jaki powinnam celować z zakupem inhalatora, odpowiedziała, że porządne urządzenia, które spełnią swą rolę kosztują ok. 100 zł. Nie mam się natomiast dać złapać na wyczesane i pełne bajerów inhalatory, które potrafią kosztować 300 i więcej złotych i w zasadzie niczym od zwykłego inhalatora pneumatycznego się nie różnią. Walkę z dziecięcym przeziębieniem zaczynam zatem od codziennych inhalacji z soli fizjologicznej przeprowadzanych przynajmniej dwa razy dziennie. Udrażniają nos, pomagają w oddychaniu, nawilżaj drogi oddechowe. Środki wydawane na receptę czyli np. wspomniany Berodual podaję, gdy zleci to lekarz i we wskazanej przez niego (zależnej od wieku i wagi dziecka) dawce.

Po drugie

nieodzowna jest również sól morska w aerozolu, która udrażnia mały, zapchany nos i wypłukuje zalegającą w nim wydzielinę. Stosuję kilkakrotnie w ciągu dnia. Tu też przyda się np. Nasivin soft w aerozolu, którego zadaniem jest zmniejszenie obrzęku zmienionej zapalnie błony śluzowej i hamowanie nadmiernego wydzielania, co ułatwia oddychanie przez nos. Stosuję dwa razy dziennie.

Po trzecie

dmuchamy, dmuchamy i dmuchamy. Kiedy jednak mamy do czynienia z dzieckiem młodszym i wydmuchiwanie nosa nie należy jeszcze do umiejętności, które posiadło, wówczas odciągamy wydzielinę z noska przy pomocy aspiratora. Nie należy to do ulubionych zabiegów pielęgnacyjnych dziecka, niemniej pomaga. Warto i tu porozmawiać z lekarzem. Czasem przegroda nosowa niemowlaka bywa tak delikatna, że nie zaleca się używania aspiratora, by jej przypadkiem nie uszkodzić. Tak było w przypadku mojego młodszego synka.

Po czwarte

w przypadku gorączki warto zastosować paracetamol lub ibuprofen w zawiesinie – w wersji specjalnie przygotowanej dla niemowląt i małych dzieci. Paracetamol działa przede wszystkim przeciwgorączkowo. Ibuprofen ma zaś lepsze właściwości przeciwzapalne. Pamiętajmy, że stan podgorączkowy zaczyna się przy temperaturze 37,5 C, gorączka zaś gdy temperatura ciała osiągnie 38o C.

Po piąte

syrop na przeziębienie i grypę, najlepiej o maksymalnie naturalnym składzie. Często stosuję Lipomal. Jest przydatny w leczeniu przeziębień, stanów zapalnych gardła, zwalczaniu kaszlu oraz zbijaniu gorączki. Ostatnio zaczęliśmy zaś stosować z dobrym rezultatem Pneumolan Fluo, który zawiera ekstrakt z owoców bzu czarnego i kwiatostanu lipy, a także witaminy C i D oraz cynk, które wspomagają funkcjonowanie układu odpornościowego.

Po szóste

przed snem smaruję klatkę piersiową starszego synka niewielką ilością maści Vicks VapoRub. Teoretycznie jest ona przeznaczona dla dzieci od piątego roku życia. Niemniej otrzymałam na jej stosowanie błogosławieństwo pediatry. Dawka jest niewielka a pomaga w łagodzeniu obrzęku zakatarzonego nosa i ułatwia oddychanie. W przypadku niemowlaka smaruję jego klatkę piersiową maścią Aromactiv baby, która zawiera w swym składzie również olejki eteryczne ułatwiające oddychanie a można stosować ją od pierwszego dnia życia dziecka.

Po siódme

w czasie snu główka dziecka i jego klatka piersiowa powinny być odrobinę wyżej niż reszta jego ciała. Sprawia to, że wydzielina z nosa spływa a nie blokuje dróg oddechowych. Najlepiej sprawdza się podłożenie czegoś pod nogi łóżeczka znajdujące się u wezgłowia, np. dwóch podobnej grubości książek.  Świetnym rozwiązaniem jest też poduszka klin.

Po ósme

Gdy zaś przeziębieniu zaczyna towarzyszyć biegunka, do diety dziecka włączamy probiotyki, które w znaczący sposób ograniczają u niego tę nieprzyjemną przypadłość i przy okazji pozytywnie wpływają na odporność.

Zapamiętaj…

No i najważniejsze … Odwiedzamy pediatrę. Zwłaszcza, gdy zastosowane środki nie skutkują. Lepiej wyjść na nadgorliwą, niż przegapić rozwój poważniejszej choroby. A u dziecka choroby rozwijają się nadzwyczaj szybko.

I jeszcze jedna ważna sprawa w przypadku przeziębienia. Absolutnie nie stronimy od świeżego powietrza. Skraca się długość przebywania na dworze i formy zabawy. Jest krócej i mniej intensywnie. Nie wychodzimy, gdy leje i mocno wieje. Niemniej codzienny spacer jest niezbędny w procesie zdrowienia. Podobnie jak regularne wietrzenie domu, w którym przebywa chory mały człowiek.

A na co dzień…

Na co dzień zaś budujemy zdrowie i odporność. Nie stronimy od ruchu i świeżego powietrza a do codziennej diety włączamy łyżeczkę tranu – codzienna dawka zdrowych kwasów tłuszczowych i witaminy D, tak niezbędnych dla prawidłowego rozwoju dziecka.

Zajrzyj również do wpisu, w którym zdradzam moje sposoby na katar u niemowlaka.

A Wy macie swoje sprawdzone sposoby na walkę z przeziębieniem u niemowlaka i małego dziecka?

26 komentarzy

  1. Martyna K.

    Nie mam pomysłu, o tych powyższych raczej nie słyszałam, więc dobrze wiedzieć.

    10 . Lis . 2014
  2. awiola

    Dobre, złote rady. Każdemu się przydadzą.

    11 . Lis . 2014
  3. martadela

    ja mojemu małemu synkowi w przypadku przeziębienia podaję najczęściej Ibufen. Dla mnie to najlepszy lek dla najmłodszych, który działa szybko i pewnie. Przynosi ulgę i pokonuję gorączkę. Najlepsze jest to, że ma wygodny aplikator i owocowy smak.

    25 . Lip . 2015
    • Joanna M.P.

      Mój synek dopiero teraz przekonał się do specyfików z ibuprofemem. Na szczęście, bo znacznie szybciej działają.

      25 . Lip . 2015
  4. pattik

    Pewnie, że najlepiej jest zapobiegać, hartować dziecko, nie przegrzewać, ale czasami nie jesteśmy w stanie uchronić malucha. Moim sprawdzonym lekiem w takich sytuacjach jest ibufen, bo działa i na gorączkę, i pomaga leczyć infekcję.

    29 . Lip . 2015
  5. Beata Redzimska

    Oj moj syn mial jako kilku miesieczne dziecko zapalenie oskrzeli i niestety do dzis (a ma 9 lat) odczuwa tego konsekwencje w postaci problemow z gornymi drogami oddechowymi, u takiego maluszka to niestety bardzo powazna sprawa. Pozdrawiam serdecznie beata

    10 . Wrz . 2015
  6. Wilczkowy Świat

    U nas podobnie, tran na co dzień, spacery, wietrzenie mieszkania. Jak już jest przeziębienie to inhalacje z soli fizjologicznej, na katar dodaję wywar z majeranku do inhalatora, świetnie pomaga. Mam w domu też swój sok z czarnego bzu i malin, leki zbijające gorączkę. Sól morska nam średnio pomaga, a do odciągania mam katarek do odkurzacza – przy drugim dziecku kupiłam i to był strzał w 10, bo świetnie usuwa wydzielinę, a mały jeszcze nie umie sam dmuchać. Multilac baby też podawałam, przy antybiotyku jest dobry, ale jako wzmacniacz odporności – bo tak też stosowałam między chorobami – nie działa zbyt dobrze. No i wieczorne nacieranie, mamy Pulmol ( czy jakoś tak), jak sobie jeszcze coś przypomnę to dopiszę

    10 . Wrz . 2015
  7. Olga Pietraszewska

    Przede wszystkim na czas infekcji wyłączamy z diety produkty mleczne. Nabiał wychładza organizm, powoduje też nagromadzenie śluzu. Na śniadanie przygotowuję córce kaszę jaglaną z jabłkiem i cynamonem, w ciągu dnia podsuwam owoce i herbatę z sokiem z dzikiej róży lub czarnego bzu. Inhalacje i sól fizjologiczna do nosa to podstawa, a maść rozgrzewającą ostatnio zastąpiłam Amolem. Staram się nie podawać żadnych syropów na przeziębienie, bo mam wątpliwości, co do ich skutecznego działania. Gdy nie ma gorączki, a pogoda sprzyja, oczywiście wychodzimy na spacery, ale na czas przeziębienia rezygnujemy z przedszkola, by nie narażać innych dzieci na infekcje.

    10 . Wrz . 2015
  8. BasiaK

    Dzięki za te rady. Moja siostra spodziewa się drugiego dziecka po latach i przyznam, że obie już zapomniałyśmy jak to jest gdy małe dziecko choruje. Oczywiście oby nie chorowało. Myślę, że obie będziemy szukać różnych informacji na tematy związane z dziećmi, bo to się tak szybko zapomina.

    11 . Wrz . 2015
  9. Kasia Lorenc

    Bardzo przydatnych wpis. I bardzo podobnie u nas zwalczamh przeziębienia.

    09 . Paź . 2016
  10. Marta Zakrzewska

    Mam nadzieję, że nie będę musiała korzystać z Twoich rad Nasz Bąbel ma 9 miesięcy i odpukać – ale jeszcze w swoim życiu nie miał nawet kataru Tym bardziej się boję, że jak w końcu coś go złapie, to zupełnie nie będę wiedzieć co robić… Dlatego zapisuję Twój wpis w zakładce “Ulubione”

    09 . Paź . 2016
  11. Sarkazm przy kawie

    Najważniejsza porada to ta o świeżym powietrzu. Niestety, zbyt często u nas jeszcze pokutuje przekonanie, że szkodzi. Mnie np położna odradzała spacerowanie z niemowlakiem zimą. Na szczęście nie posłuchałam

    09 . Paź . 2016
  12. Klaudyna Maciąg

    Moja ma dwa lata i jeszcze przeziębiona nie była, więc nie wiem, co to znaczy, ale dobrze być przygotowaną na każdą ewentualność. Najbardziej podoba mi się to, że podkreślasz jak ważne jest świeże powietrze. Niektórzy wciąż hołdują mitom, że dziecka nie należy zabierać na zewnątrz i absolutnie nie wolno kąpać, a w domu ubierać w grube swetry. Nie tędy droga

    09 . Paź . 2016
  13. Agata Borkowska

    My mamy w domu nebulizator, czyli tzw inhalator domowy. On zdziałał cuda, serio, już nie jeden raz. Do tego woda morska i nie potrzeba żadnych leków. Inhalator jest idealny na przeziębienia jak i alergie . Naprawdę polecam:)

    09 . Paź . 2016
  14. kathyleonia

    ja jako dziecko byłam strasznie chorowita… mama mnie zabierała do znachorów hahaa którzy nie pomogli za bardzo;p na szczęście teraz sama wiem co dobrze na mnie działa i jem dużo czosnku

    10 . Paź . 2016
  15. Sylwia N.

    u nas podobnie – katar to od razu inhalacje z soli, sól morska, do tego syrop sambucol (takie tak wyciągi z czarnego bzu itp) ostatnio odkryłam pneumolan, na katar i zatoki, stosuje zamiast nasivinu, podaje się raz dziennie i u nas faktycznie nosek staje się drożny. Temperatury nie mamy przy przeziębieniach ale faktycznie w apteczce trzymamy ibuprofen. Oby jak najmniej to wszystko przydało sie tej jesieni i zimy!

    10 . Paź . 2016
  16. Dziewczynka Jak Malinka

    Bardzo ciekawy wpis Przy da sie Bo u nas juz katar od jakiegos czasu nie odpuszcza

    11 . Paź . 2016
  17. zyciejakmuzykablog.wordpress.c

    Nasze Maleństwo urodziło się latem. Od początku spędzała na powietrzu mnóstwo czasu. Kiedy przyszła zima nawet jak było bardzo mroźno spacerowałyśmy. Było to koniecznie bo spała tylko w wózku. Dzisiaj ma już 15 miesięcy i raz zdarzyło się nam przeziębienie i to tylko przez klimatyzowany samochód. Niestety. Jemy dużo owoców no i oczywiście mleko mamy to najlepsze co może być. Zastanawiam się jaki tran podajesz ?

    11 . Paź . 2016
    • Joanna - Krzywa Prosta

      U nas to smakowy Mollers, cytrynowy.

      14 . Paź . 2016
  18. Olcha Sosnowa

    Z diety w czasie przeziębienia trzeba wykluczyć nabiał.
    No i za to może usuniesz ten wpis, ale linkuje do siebie, bo pisałam o podawaniu witaminy C małym dzieciom i niemowlakom, więc zostaje w temacie :), co także skraca czas infekcji, voila http://olchasosnowa.pl/jak-podawac-witamine-c-niemowlakom/

    14 . Paź . 2016
  19. Kasia z zamieszana.com

    Zapas soli morskiej do nosa zawsze mam w apteczce. Katar i przeziębienia atakują w najmniej spodziewanym momencie

    16 . Paź . 2016
  20. Lifestylerka

    U dziecka nie miałam okazji, ale u siebie z powodzeniem stosuje sól fizjologiczną. Jest rewelacyjna przy bólu gardła. Płuczę nią gardło z 5 x dziennie – nawilża i odkaża. A przy katarze płuczę nią noc. Pewnie ma podobne działanie jak sól morska.

    16 . Paź . 2016
  21. Krystyna Polek

    jej jesienne przeziębienia i choroby to udręka rodziców ale trzeba walczyć i działać profilaktycznie. Piękny wpis, wszystkie niezbędne informacje ujęłaś w całość

    25 . Paź . 2016
  22. zuzka

    Kaszel leczę majerankiem i szałwią, to akurat mojej małej bardzo szybko pomaga, ale nos to jest koszmar. Zatkany na amen i brakuje mi już pomysłów jak to naturalnie zdjąć. Nie chcę w nią ładować chemii więc staram się naparami itd, ale efektów jak nie było tak nie ma, pomożecie?

    03 . Lis . 2016
  23. Kornelia Kozioł

    jeden z nielicznych wpisów o tej tematyce który można uznać za sensowny ;))

    08 . Lis . 2016
    • Joanna - Krzywa Prosta

      Dziękuję

      09 . Lis . 2016

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *