kocham lata 90
Kultura,  Lifestyle,  Muzyka

7 piosenek, za które kocham lata 90

Urodzona w latach osiemdziesiątych XX w., a konkretnie w roku 1981, Krzywa Prosta, to blogerka wychowana na muzyce lat 90tych tegoż XX w. W polskiej muzyce rozrywkowej było wówczas różnie, raz różowo, raz mniej… z przewagą jednak tego mniej. Muzyka polska była zdecydowanie bardziej miałka i bezpłciowa. Były oczywiście, na szczęście, wyjątki. Suma summarum sprawiło to, że w latach 90tych XX w. wychowywałam się przede wszystkim na muzyce zagranicznej, z dużym naciskiem na twórców amerykańskich i brytyjskich. To oni rządzili moją młodą, muzyczną wyobraźnią.

I byli na tyle znaczący, a ich muzyka na tyle uniwersalna, że nie tylko z sentymentem a z prawdziwą przyjemnością wracam do utworów, które tak wiernie mi towarzyszyły, gdy byłam jeszcze dość niezgrabnym podlotkiem. I za każdym razem się dziwię, że te piosenki mają już tyle lat.

7 piosenek, za które kocham lata 90?

W kolejności ich pojawiania się na świecie…

  • Pearl Jam – Oceans – to rok 1991 i album Ten, który uważa się za jeden z najważniejszych dla nurtu grunge. 

  • Beck – Loser – z roku 1994 i albumu Mellow Gold

  • Alanis Morissette – Ironic – rok 1995 i album Jagged Little Pill

  • Eels – Novocaine For The Soul – z albumu Beautiful Freak – 1996 r.

  • The Verve – Bitter Sweet Symphony – to rok 1997 i album Urban Hymns

  • Sixpence None The Richer – Kiss Me – ponownie rok 1997 i album Sixpence None The Richer

  • Travis – Why Does It Always Rain On Me? – z roku 1999 i albumu The Man Who

A czy Wy macie swoich ulubieńców z lat 90tych XX w.? A może te klimaty są Wam zupełnie obce?

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

22 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *