litr ciekłego ołowiu
Literatura

Litr ciekłego ołowiu

Istnieją na świecie takie rzeczy, że czasem oczy otwierają się bardzo szeroko, włosy na ciele delikatnie się unoszą, a oddech w piersi zamiera. Najczęściej możemy je spotkać w literaturze. Kryją się na kartach powieści czy opowiadań. Pobudzają fantazję, zmuszają do głębszego zastanowienia się nad otaczającą rzeczywistością, łudzą i mamią, a czasem właśnie wręcz budzą, choć niewielkie, poczucie dyskomfortu i sprawiają, że ogarnia nas lekkie uczucie przestrachu.

Rzeczywistość czy fikcja literacka?

Tym razem tajemnica, zagadka, a nawet strach mieszkają na kartach zbioru opowiadań Andrzeja Pilipiuka pod tytułem „Litr ciekłego ołowiu”, który ukazał się niedawno nakładem wydawnictwa Fabryka Słów. To zbiór historii dziwnych, pełnych niewyjaśnionych zjawisk, alternatywnych rzeczywistości, anomalii i niedopowiedzeń. Ile prawdy jest w historii drukarzy, którzy kolejne dziesięciolecie drukują nieistniejącą już od dawna gazetę? I czy oni istnieją w rzeczywistości? Czy nie ścierpnie ci skóra na myśl o dziwnych anomaliach geologicznych, które prowadzić mogą do pozaziemskich odkryć, za które niewinny odkrywca zapłacił swym życiem? Czy zdołasz zrozumieć kim są niesamowite, tajemnicze istoty, które swą obecnością mogą zamieszać w przeszłości i odmienić przyszłość? Czy zdołasz oprzeć się pokusie pozostania na usługach doktora Apfelbauma i jak wyjaśnisz, że tu i teraz to czasem zupełnie inny czas? A może odkryjesz tajemnicę istnienia czuhajstera? Nie ominie cię też postapokaliptyczna wizja własnego państwa i dobrze rozwiniętej harcerskiej organizacji. Czym bylibyśmy bez harcerstwa? A może przyczynisz się do odnalezienia zaginionych podczas wojny dzieł sztuki? Czasem odpowiedź, gdzie ukryto największe skarby znajduje się całkiem blisko, wręcz na wyciągnięcie ręki. A może oprzesz się sile sugestii i działaniom przypominającym tak odległe nam przecież voodoo?

Opowiadania to formy literackie niewielkie, zwięzłe, które w maksymalnie krótkim czasie powinny zaangażować czytelnika i dać mu ogrom czytelniczej satysfakcji. Czy w przypadku zbioru opowiadań „Litr ciekłego ołowiu” autorstwa Andrzeja Pilipiuka tak się dzieje? Na to pytanie można odpowiedzieć i tak, i nie. Poziom ich jest bowiem mocno zróżnicowany. Odnaleźć wśród nich można prawdziwe literackie majstersztyki. Są jednak i takie, które wśród tych świetnych i maksymalnie wciągających, wypadają co najwyżej blado czy mówiąc wprost po prostu rozczarowująco. Trochę też odnosi się wrażenie, że zostały napisane na siłę i nikt by nie ucierpiał, gdyby nigdy nie wyszły spod pióra Andrzeja Pilipiuka.

Warto czy nie warto?

Pośród opowiadań najlepszych znajdziemy doskonałe połączenie rzeczywistości a także zdarzeń historycznych z wydarzeniami i alternatywnymi rozstrzygnięciami, które zrodziły się w wyobraźni autora. W dodatku ta zaserwowana czytelnikowi alternatywna prawda historyczna jest tak smaczna, że z łatwością można dać się uwieść ułudzie a przynajmniej zacząć mieć poważne wątpliwości, gdzie leży prawda. Andrzej Pilipiuk potrafi doskonale tworzyć świat i postaci, czynić ich prawdziwymi i niezwykle plastycznymi. Potrafi wprawiać czytelnika w zdziwienie a także sprawiać, że strach obrócić kolejną kartę i poznać dalszą część opowiadanych historii.

Czy zatem warto sięgnąć po „Litr ciekłego ołowiu”? Pomimo pewnych swych mankamentów najnowsza książka Andrzeja Pilipiuka to lektura warta uwagi, która zapewni czytelnikowi kilka godzin wciągającej treści, która go zaciekawi, momentami przerazi, a bardzo często sprawi, że otaczający świat i jego historia nie będą już tak oczywiste. A w głowie co rusz odradzać się będzie pytanie… Gdzie kryje się prawda? Masz odwagę sam się przekonać?

Litr Ciekłego ołowiu, Andrzej Pilipiuk, Fabryka Słów

Książkę do recenzji udostępnił Portal Sztukater.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *