maluję palcami
Dziecko,  Gry i zabawy

Maluję palcami czyli sposób na nudę

Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje nieustannej stymulacji. To na rodzicach spoczywa odpowiedzialność za rozwój jego umiejętności. To rodzice powinni czuwać nad tym, by dziecko rozwijało swe wrodzone zdolności a także te, które nie są aż tak dobrze rozwinięte. Rodzice powinni dbać, by dziecku nie zabrakło zabaw i gier, które będą je zachęcać do działania, które sprawią przyjemność, wreszcie, które poradzą sobie z nudą. Choć jak wiadomo czasem i ponudzić się jest warto, gdyż nuda bardzo mocno oddziałuje na dziecięcą kreatywność.

Niemniej warto wyszukiwać coraz to nowe formy zabawy i nauki z dzieckiem. Warto poświęcić czas i energię, by dziecko dobrze się bawiło, rozwinęło kolejne umiejętności, czegoś się przy okazji nauczyło.

Warto przy tym sięgać po książki, opracowania, które rodzicom podpowiedzą jak w prosty i niewymagający nadmiernych nakładów czasowych czy finansowych sposób zająć dziecięcą głowę. W tym przypadku również zająć i dziecięce ręce. Nie znam dziecka, które nie lubi malować palcami. Jak się jednak okazuje, nie jest to wcale takie łatwe. Niby wszystko wiemy, ale jak przychodzi co do czego, to trudno sobie wyobrazić jak za pomocą małych, dziecięcych paluszków namalować jakieś, nawet wydawać by się mogło najprostsze pod względem trudności w namalowaniu, zwierzątko. I tu z pomocą może przyjść rodzicom i ich pociechom książka wydana nakładem Wydawnictwa Skrzat Maluję palcami, opracowana przez Annę Horosin, do której ilustracje wykonała Agnieszka Filipowska. Książka ta zawiera całkiem bogaty zestaw pomysłów na wykonanie przez młodego adepta sztuki malarskiej ilustracji za pomocą niewprawnych jeszcze rączek i paluszków. Jak na tacy znajdziemy tu ukazany w kilku banalnych krokach sposób na wykonanie obrazka przedstawiającego ośmiornicę, psa, grzyb, koguta, motyla, ślimaka, drzewo, kota, słońce czy anioła. Oprócz praktycznych wskazówek, dość dobrze zilustrowanych, znajdziemy bardzo ładnie przygotowane karty, na których dziecko może namalować własnoręcznie dane zwierzątko czy postać. Miejsca te są bardzo kolorowe, pogodne i aż się proszą, by małe rączki dokończyły widniejące tam ilustracje.

W książeczce Maluję palcami znajdziemy również przepis na wykonane samodzielnie farby do malowania palcami. Przy okazji ich przygotowywania można też nauczyć dziecko, jakie połączenie kolorów da w rezultacie nową barwę. W Maluję palcami znajdziemy też pacynki do wycięcia, z pomocą których dziecko może zamienić się w małego reżysera i przygotować pacynkowy teatrzyk.

Maluję palcami to książka niezbyt obszerna, lecz zapewniająca dziecku i jego rodzicom moc świetnej, bardzo pouczającej zabawy. Malowanie palcami to doskonały sposób na walkę z nudą i pobudzanie dziecięcej wyobraźni i kreatywności. Prosta w odbiorze książka z pewnością ułatwi rodzicom, zwłaszcza niezbyt plastycznie uzdolnionym, naukę własnych dzieci paluszkowego malowania a dziecku da sporą dawkę radości. Polecam.

Maluję palcami, Anna Horosin, Wydawnictwo Skrzat

Książkę do recenzji udostępnił Portal Sztukater.

A czy w Wasze ręce wpadła ostatnio jakaś książka pobudzająca dziecięcą kreatywność?

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *