Blog Roku
Blogowanie

Rolki już mam. Teraz czas na Blog Roku.

Jak wiecie jakiś czas temu zapowiedziałam, że ruszam się z kanapy i po miesiącach ciążowych przestojów wracam do aktywności fizycznej. Chcę pracować zarówno nad sylwetką, jak i kondycją… kondycją przede wszystkim.

Rolki, rower, aktywność.

Planuję powrót do jazdy na rowerze, która jest moją prawdziwą pasją. Niestety dopóki Filip jest jeszcze bardzo malutki, jazda na rowerze nie będzie aż tak intensywna, jak bym tego chciała. Podjęłam zatem decyzję, że czas zrealizować małe pragnienie, które zagościło w mojej głowie już dość dawno. Postanowiłam kupić rolki. Niedawno pytałam Was na fanpejdżu jakie rolki polecacie. Po małym badaniu rynku, przeczytaniu wielu opinii i poznaniu cen, w końcu zdecydowałam się na zakup rolek dla średniozaawansowanych… tak w każdym razie twierdzono w sklepie… marki Fila. Mam nadzieję, że szybko opanuję na nich sztukę jazdy, bo do tej pory moje nogi jeździły przede wszystkim na łyżwach, w dodatku ostatni raz dość dawno. Co prawda kolory rolek nie są moimi ulubionymi… ale się zwyczajnie zakochałam w nich od pierwszego wejrzenia.

Jeszcze na nich nie jeździłam… oprócz pobieżnego wypróbowania, ale pewna jestem, że przemierzę na nich wiele kilometrów. W dodatku zamierzam jeździć z wózkiem. Zatem korzyść odniosą i mama i synek. Pozostali moi chłopacy będą się zaś poruszać na rowerach. Jak się okazuje Janek już wykazuje ogromne rowerowe zainteresowanie. W jego posiadaniu znajdzie się zatem już niedługo pierwszy prawdziwy rower. Do tej pory jeździliśmy z nim uwiezionym w rowerowym foteliku. Co prawda może nadal z niego korzystać, ale jak znam swoje dziecko, będzie chciało zdobywać szosy, ścieżki rowerowe i chodniki samodzielnie.

Wiosna zapowiada się aktywnie.

twitter,k

A na koniec słów kilka o konkursie, który ostatnio zawładnął blogosferą. Zawładnął również moim umysłem. Postanowiłam spróbować swych sił w konkursie Blog Roku. Kto nie gra, nie wygrywa.

Czy to, co piszę ma znaczenie?

A tak serio, chcę sprawdzić czy to, co piszę ma dla Was jakiekolwiek znaczenie. Czy choć trochę cenicie moje teksty, czy mają na Was wpływ, czy Was bawią a może czasem skłaniają do refleksji. Jeden sms, krótki kod i 1,23 zł, które znaczą tyle co nic, dla mnie jednak znaczenie mają ogromne, bo dają mi powód do dumy i kolejnego kopa motywacyjnego do dalszej pracy.

Zatem, jeśli Krzywa Prosta jest miejscem, w którym czujesz się dobrze i lubisz moje blogowe gryzmoły, nie wahaj się dać mi o tym znać.

Możesz zagłosować na Krzywą Prostą w kategorii Blog Roku 2015 wysyłając smsa na nr 7124 w jego treści wpisując kod: F11246
Możesz również zagłosować na Krzywą w kategorii Tekst Roku 2015 – Za ile sprzedasz swoje dziecko? – wysyłając smsa na nr 7124 w jego treści wpisując kod: T11184

W konkursie bierze udział również wielu innych, bardzo ciekawych blogerów. Ja polecam Ci Kameralną, Sisters92, Kamila Lipińskiego czy Vademecumblogera. To bardzo wartościowe blogi, warto je docenić. I warto wysłać smsa… Nie piszcie powodzenia, trzymam kciuki… To nic nie daje… To nie ma znaczenia… Teraz liczą się czyny a nie puste słowa i poklepywanie po pleckach.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

8 komentarzy

  • Beata Redzimska

    Oj dziekuje za polecenie. Ja tez trzymam kciuki za Ciebie. Niestety nie mam mozliwosci wyslania sms a, bo organizatorzy konkursu nic nie przewidzieli dla blogerow mieszkajacych zagranica. PS. No i strasznie zazdroszcze rolek. Zawsze marzylam, by miec cos takiego. Kiedy bylam mala dziewczynka byla popularna taka polska panczenistka Erwina Rys Ferenc i ja zawsze marzylam by smigac tak jak ona. To chyba byla moja najwieksza sportowa fascynacja. Niestety nigdy nie dane mi bylo choc zalozyc lyzwy na nogi, wiec te dzieciece marzenia przenioslam na rolki. I mam nadzieje, ze kiedys je zrealizuje. Pozdrawiam serdecznei Beata

  • halmanmonika

    Jeśli umiesz jeździć na łyżwach, to i na rolkach będziesz śmigać Ja swoją przygodę z rolkami zaczęłam jako 5-letnia dziewczynka. Mama opowiadała mi, że tak jak mi te rolki założyła, tak pojechałam. Żadnej wywrotki, żadnego strachu Też bardzo lubię jeździć na rolkach, chociaż ostatnio sporą przewagę miał jednak rower. W zeszłym sezonie (maj-wrzesień) przejechaliśmy z mężem około 700 km. Mało Głównie przez chorowitka męża mojego. Pamiętam, że dwa lata temu zrobiliśmy prawie 1000 km. Oj, miło się wspomina takie rodzinne wyprawy. Na pewno będziesz miała frajdę z dzieciaczkami. Ja Ci tego życzę!
    A jeśli chodzi o konkurs na Blog Roku, to chętnie zagłosuję, jak tylko kupię dodatkowy starter, bo z obecnego numeru mam zablokowane sms-y na takie cuda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *