Ania i Antek czują tak samo
Lifestyle

Chłopaki nie płaczą?

Czy bycie ofiarą ma płeć? Czy cierpienie jest inne w przypadku każdej z płci? Czy płakać ma prawo wyłącznie dziewczynka, dziewczyna, kobieta? Czy otrzymanie pomocy i wsparcia to wyłącznie domena tzw. słabszej płci?

Chłopaki nie płaczą… powiedziano w jednym z filmów. Bo przecież cierpienie to wyłączne prawo kobiet. Facet, nawet bardzo mały, ma być dzielny, bo przecież facet to facet. Go przecież nie boli czy to psychiczne czy fizyczne stosowanie przemocy… To chłopiec, chłopak, mężczyzna stosuje przemoc… czy wobec swej płci czy płci przeciwnej. I tylko kobiecie wolno uronić łzę. Ale czy aby na pewno?

Czy masz prawo bić kogokolwiek? Czy masz prawo znęcać się psychicznie nad kimkolwiek? Czy robi Ci różnię, że krzywdzisz kobietę bądź mężczyznę? Czy masz prawo być agresorem?

Jest mnóstwo organizacji pomagających kobietom będącym ofiarami przemocy. To dla nich tworzy się specjalne ośrodki, w których mogą schronić się przed przemocą i uzyskać pomoc, gdzie otrzymają wsparcie emocjonalne, gdzie mogą poczuć się bezpiecznie. Gdy kobieta padnie ofiarą napaści od razu robi się głośno. Pobicie, gwałt… tak wiele robi się dla kobiet, które stają się ofiarami tych przestępstw. Ostrzega się małe dziewczynki, by nie nawiązywały podejrzanych znajomości w sieci… Bo przecież jakiś mężczyzna może je skrzywdzić…

Przemoc jednak nie robi różnicy ze względu na płeć. Cierpią też mali chłopcy… nastolatkowie… dorośli mężczyźni… I mam wrażenie, że męska konstrukcja jest niejednokrotnie bardziej krucha… bo przecież facetowi nie wolno się skarżyć, że cierpi… Chłopiec nie powinien płakać, że zbił go ktoś bliski, że plecki ma całe w śladach po ojcowskim pasie… Młody chłopiec nie powinien chlipać po kątach, bo grupa kolegów nieustannie się z niego wyśmiewa… To przecież nie chłopcy padają ofiarą przemocy seksualnej… Nie powinni płakać, że inny mężczyzna… a często kobieta skrzywdzili tak, że potem aż trudno żyć… Dorosły facet nie będzie przecież kwilił, bo został upokorzony, ktoś zwyczajnie złamał mu życie…

A jednak mężczyźni… zwłaszcza ci jeszcze mali cierpią tak samo jak kobiety. Tak samo przeżywają przemoc, tak samo muszą się z nią i jej konsekwencjami uporać, być żyć dalej. W dodatku jest im trudniej… bo przecież chłopaki nie płaczą…

Nie pozostawaj obojętnym wobec męskich łez… nie wyśmiewaj małego faceta. Przytul, pociesz i spróbuj pomóc… Nie ulegaj krzywdzącym stereotypom.

Wpis jest częścią akcji „Ania i Antek czują tak samo”, o której więcej dowiesz się TUTAJ.

Ania i Antek czują tak samo

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

8 komentarzy

  • Joanna eR - Babskie pisanie

    Bo to trochę jest tak, że się utrwalił stereotyp, w którym wciąż się krzyczy kto ma prawo do łez, bólu, cierpienia.
    To się zmienia, powoli ale jednak. Co raz częściej mężczyźni pokazują, że warto wylać emocje i przedstawić je światu. Ania i Antek czują tak samo, płaczą tak samo, boli ich tak samo. Tylko Antkowi nie wypada. A powinno.

  • Sisters92

    Tak się już chyba przyjęło w tym naszym społeczeństwie, że dziewczynki są biedne, mają prawo czuć się pokrzywdzone, a chłopcy to tacy mali bohaterowie, którzy nie płaczą, nie uskarżają się na zły los ani niemiłych kolegów. Bardzo dobrze, że powstają takie akcje, być może dzięki temu rodzice uświadomią sobie, że przecież dziecko to tylko dziecko, bez względu na płeć.

  • Bambosza

    Choć idea wpisu jest bardzo ważna, bo dotyczy problemu przemocy, która w naszym kraju miewa się bardzo dobrze, to jej sposób przedstawienia mnie mierzi. Jeśli się mówi się o przemocy wobec dzieci, to nie rozróżnia się jej wobec płci. Po prostu jest to przemoc stosowana wobec dziecka. Oprawca obchodzi się tak samo wobec dziewczynki, jak i chłopca, nie stosuje ulgi dla nikogo. Natomiast instytucje, które pomagają ofiarom, udzielają pomocy na takim samym poziomie, bez względu na płeć dziecka. Czy kiedykolwiek słyszeliście, że organizacja odmówiła lub ograniczała dostęp do uzyskania pomocy dziecku płci męskiej? Ja nie.

    Chłopcy i dziewczynki cierpią tak samo. Łzy i gluty płynące z nosa mają takie same. Serce zdeptane, godność odebraną tak samo. Jak i poczucie bezradności, opuszczenia, niezrozumienia, trwogi, strachu.. Ich płeć nie definiuje oporów, by zgłosić swój problem odpowiednim służbom czy dorosłym w bliskim otoczeniu. Zgłaszają, ale spotykają się z murem obojętności i niezrozumienia, bo natrafiają na ludzi, którzy ich problem mają w czterech literach: rodzina, znajomi, sąsiedzi, szkoła, policja, a nawet prokuratura. Szukają pomocy, ale czasami jej nie otrzymują we właściwy sposób i wtedy obwarowują się zasiekami niechęci, bo skoro policjant gapi się na nich jak na rozhisteryzowane istoty, a on ma godniejsze jego profesji, sprawy na głowie, nauczyciel nie drąży tematu, bo nie chce, a babcia chce mieć święty spokój, to nic dziwnego, że nie mają ochoty wyszukiwać we wszechświecie przyjaznej duszy, skoro dziesiąta już zawiodła.

    “..dziewczynki są biedne, mają prawo czuć się pokrzywdzone, a chłopcy to tacy mali bohaterowie, którzy nie płaczą, nie uskarżają się na zły los ani niemiłych kolegów.” Z całym szacunkiem ten komentarz jest strasznie krzywdzący i pokazuje jak wiele osób wypowiada się na tematy, o których nic nie wie.

    Uważam, że pomyliły się tej akcji nieco pojęcia. Może jego twórca chciał pokazać, że dorośli mężczyźni też bywają ofiarami przemocy. Że przemoc jest trochę przywłaszczona w ukazywaniu i podkreślaniu przemocy stosowanej wobec kobiet. Jeśli tak, to powstał niezły kisiel.

  • Gaja

    …. trafny temat, gratuluję! Prawdą jest, że kobiety są wytrwalsze psychicznie i wiele zniosą. Mężczyzn natomiast cechuje siła fizyczna, przez co przyjmuje się, że płaczą tylko mięczaki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *