Wigilia
Kuchnia,  Lifestyle

Najsmaczniej w Święta czyli bez jakich potraw Wigilia się nie uda?

Pora na kolejną odsłonę wyzwania Nastrój się pozytywnie na Święta. Tym razem, w myśl ogólnie przyjętej ostatnio praktyki, i by sprawdzić czy to ma sens, postanowiłam przypomnieć, jednocześnie aktualizując, wpis, który zagościł na Krzywej Prostej niemal rok temu. Ciekawi czy nie stracił na świeżości?

Wigilia to ta jedyna kolacja w roku, która z natury swej przybiera formę nieprawdopodobnie wręcz bogatej uczty. To jedyny taki posiłek w roku, kiedy jemy dużo za dużo i staramy się nie myśleć o konsekwencjach naszego żywieniowego rozpasania. Jemy dużo, smacznie i bez wyrzutów sumienia. A do tego posiłkowi towarzyszy niezwykła, rodzinna atmosfera … Wigilia … jedyny taki posiłek w roku…

W każdym domu jest ona trochę inna. Każdy dom, w każdym rejonie kraju ma swe własne przepisy, dania ulubione, bez których prawdziwa Wigilia nie może się udać. Tradycja mówi o 12 daniach. Przyznam, że w rodzinnym domu nigdy nie było ich aż tak dużo, bo trzyosobowa rodzina by po prostu takiej ilość nie podołała. Moja mama dbająca jednak o tradycję zawsze jednak ilość dań podstawowych starała się uzupełniać o jakieś drobiazgi w postaci owoców, jakiegoś dodatku, by tradycji 12 dań stało się zadość. A jakie dania należą do moich ulubionych, które z radością spożywam podczas każdej Wigilii?

Moim faworytem a właściwie faworytami były zawsze pierogi z kapustą i grzybami. To najwspanialsze wigilijne danie, jakie mogę sobie wyobrazić, pachnące pyszną kapustą i jesiennym lasem. Zawsze cały rok na nie czekałam, by w ten jeden jedyny wieczór w roku cieszyć nimi podniebienie. Niestety w 2014 r. okazało się, że cierpię na celiakię i tradycyjne pierogi stały się dla mnie produktem zakazanym. Na szczęście, głównie dzięki uporowi mojego W., spróbowałam zrobić tradycyjne pierogi z kapustą i grzybami w wersji bezglutenowej i na szczęście się udało. Nie jest to to samo… Są jednak smaczne i przede wszystkim dla mnie bezpieczne.

Kolejne danie bez którego nie wyobrażam sobie Wigilii to barszcz czerwony. Moja mama robi najlepszy na świecie, lekko kwaśny, odrobinę słodki, idealny. Nigdy nie dodawałam do niego uszek. Traktowałam raczej jako popitkę … Więc nie będzie ich brakować.

Biała fasolka. Tradycyjny jaś na biało. Pyszne, proste i mocno sycące danie, które zjadam w niewielkiej ilości, by zrobić miejsce na inne smakołyki.

Na Wigilijnym stole nie zabraknie również ryb. Dorsz po grecku to podstawa. U mnie w domu robi go W. i wychodzi mu to wręcz wyśmienicie. Podziwiam cierpliwość mojego męża do smażenia tej ryby a potem przygotowywania tych wszystkich warzyw, które okryją ją gorącą i aromatyczną pierzynką. W. przygotowuje również śledzie, za którymi osobiście nie przepadam, a którymi zdobył dozgonną miłość teścia

Co jeszcze? … Bigos … jak ja kocham bigos … Pachnący, gorący, powodujący rewolucje mojego żołądka….

Moja mama z pewnością zrobi również sałatkę wielowarzywną. I na nią czekam cały rok. Niby taka zwykła, groszek, marchewka, ziemniak, jabłko, ogórek, majonez … a taka niezwykła, bo kojarząca mi się właśnie ze świętami. Mniam…

Na Wigilijnym stole nie zabraknie również ciasta … W tym roku będzie skromnie jeśli chodzi o moją osobę. Upiekę sernik i keksa No może skuszę się jeszcze na ciasto z makiem. Wszystkie ciasta będą w wersji bezglutenowej. Przepisy mam już wypróbowane więc będzie pysznie i zdrowo.

A Wy bez jakich potraw nie wyobrażacie sobie Wigilii w swoim domu?

Jeśli i Ty przygotowałeś wpis „Najsmaczniej w Święta”, zostaw do niego link za pomocą formularza widocznego poniżej. Wstąp też do innych uczestników wyzwania i z pomocą komentarza pokaż, że piękne chwile są zawsze w cenie.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *