Wilno
Lifestyle,  Podróże

Najpiękniejsze miejsca – Wilno

Dziś kolejny odcinek z serii wpisów gościnnych na Krzywej Prostej. Głos i klawiaturę oddaję w ręce Joanny z bloga Latorośle. Posłuchajcie, zachwyćcie się i koniecznie zajrzyjcie na stronę autorki…

Wilno to piękne miasto pełne historii, kultury oraz wiary. Byłam w nim kilka razy i zawsze darzyłam je wielkim sentymentem, a po tym, jak spędziliśmy tam naszą piątą rocznicę ślubu, lubię je jeszcze bardziej.

W  litewskiej stolicy spędziliśmy końcówkę września 2014 r. Przed naszym wyjazdem prognozy pogody były optymistyczne – 14 st. Do zwiedzania – idealnie. W rzeczywistości te 14 wynosiło tylko 3, a ja żałowałam, że mamy ze sobą tylko szeroko rozumianą odzież jesienną, a nie zimową. Ubrani na cebulkę – ale daliśmy radę i zwiedzaliśmy ile się da. A w Wilnie można zobaczyć dużo – także z dwójką małych dzieci.

IMG_3375

Na początek kilka informacji praktycznych. Do Wilna pojechaliśmy samochodem, ale teraz widzę dużo promocji na przejazdy autokarowe z Warszawy za 19 zł. Kto może – warto skorzystać. Wynajęliśmy sympatyczną (ogrzewaną) kawalerkę w kamienicy od miłego Polaka (chcąc wspomóc rodaków). 50 euro za dzień za kompleksowo przygotowaną miejscówkę 500 m od Ostrej Bramy (łącznie z pralką, żelazkiem i deską do prasowania, cukrem, kawą, herbatą i podstawowymi przyprawami w kuchni do dyspozycji). Samochód trzymaliśmy na parkingu pod oknami mieszkanka i po centrum i okolicach poruszaliśmy się wyłącznie pieszo. Wszędzie jest blisko. Zapewniam, że Wilno jest piękne zarówno w dzień, jak i w nocy.

IMG_0258

IMG_8999

Jadąc do Wilna warto wziąć ze sobą jakiś przewodnik książkowy, albo jakieś wydruki z Internetu albo ulotki z informacji turystycznej (w Ratuszu) i podążać wyznaczonymi trasami i szlakami. To uczy. Można też wyjść na spacer i krążyć uliczkami, gdzie ciekawość poniesie. Polecam też i takie rozwiązanie, osobiście bardzo lubię takie chodzenie po zaułkach i rogach, zwłaszcza wtedy, gdy czas nie pogania. Można wieczorem wyjść na spacer do centrum i podziwiać podświetlone budynki, od czasu do czasu zatrzymując się a to na herbatkę, a to na  deser w lokalnej knajpce.

IMG_9385

IMG_4685

A właśnie, skoro o knajpkach mowa – choć zawsze jest tłok, koniecznie odwiedźcie w Wilnie ich restaurację z daniami regionalnymi. Pyyycha. Pierogi, kartacze (oni je nazywają cepeliny), smak kapuśniaku pamiętam do dziś. Nie polecam pizzerii po lewej stronie stojąc tyłem do Ratusza. Ciasto tak cienkie, że dużą pizzą dorosły człowiek się nie naje. Szkoda pieniędzy.

W Wilnie jest wiele muzeów do odwiedzenia i zwiedzenia. Byliśmy tylko w jednym – sakralnym. Chcieliśmy, by nasze maluchy jak najwięcej też skorzystały z naszego wyjazdu, ze wspólnego bycia razem, a akurat powiedzmy szczerze – muzea w nadmiernej litości dzieci nudzą, bo na ogół trzeba być grzecznym i poważnym (są od tego pewne wyjątki).

IMG_3684

IMG_3723

IMG_9321

IMG_3679

Zachwycaliśmy się pięknie zdobionymi budynkami użyteczności publicznej i wspaniałymi kościołami. Na każdym kroku towarzyszyły nam ślady polsko – litewskiej historii i polskości św. Andrzej Bobola, św. siostra Faustyna, św. Kazimierz Królewicz, Adam Mickiewicz…

Wilno

Oprócz idealnie odrestaurowanych miejsc, można znaleźć jeszcze wiele budynków pamiętających działania wojenne i nie tylko – także biedę panującą w poprzednim ustroju. Widać więc kontrast. Takich kontrastów jest więcej. Wystarczy stanąć pod Katedrą i patrzeć … tu i tam kręcą się biedacy – żebracy, a ulicą przejeżdżają super – hiper wypaśne bryki, za niemal górę złota. W modzie jest dowóz na uroczystości okolicznościowe skrzyżowaniem Hammera z limuzyną (mają tam wiele takich aut, najwięcej dowozi klientów do ślubów, ale widzieliśmy też dowóz na chrzest).

Ratusz i hammer

IMG_3458

Co mi się najbardziej podobało w Wilnie? Ciężko powiedzieć, ale chyba właśnie spacerowanie i podziwianie uliczek i architektury. Do tego panoramy, punkty widokowe (Góra Zamkowa czy wieża telewizyjna) i oczywiście kościoły. Latoroślowy tata wskazałby na pewno kościół pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła chyba z dwoma tysiącami białych liczb i (modne słowo) żyrandolem w kształcie łodzi.

par sw Piotra i Pawła

Szczególnym sentymentem darzę wszystkie miejsca związane z miłosierdziem Bożym – s. Faustyną i ks. Sopoćką. Kościół Ducha Świętego, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego (malutki kościół z oryginałem Obrazu z napisem Jezu ufam Tobie). Niesamowite wrażenie zrobił na mnie dom zakonny, w którym mieszkała siostra Faustyna. Daleko od centrum, mały, drewniany, niepozorny i skromny domek, a czułam się w nim tak, jakbym co najmniej była w Ostrej Bramie.  Nic dziwnego, przecież to tu Jezus powołał siostrę Faustynę do głoszenia Jego miłosierdzia. Za chwile zaczyna się Rok Miłosierdzia, to dobra okazja by do Wilna pojechać.

dom siostry faustyny

miłosierdzie

A właśnie, Ostra Brama, w życiu bym nie przypuszczała, że na 2 dni przed naszą piąta rocznicą ślubu uda się zamówić Mszę na rocznicę, a tu proszę.  Także już wiecie –świętowanie dnia  naszej piątej rocznicy zaczęliśmy od Mszy w Ostrej Bramie przed obliczem Matki Boskiej Miłosierdzia. Bardzo nas to ucieszyło i sprawiło, że nasz dzień był jeszcze piękniejszy.

Ostra brama

Wspomniałam o panoramach. Warto odżałować trochę euro (tak tak, euro) i kiedy będzie ładna pogoda i dobra widoczność wjechać windą na wieżę telewizyjną i mieć całe Wilno jak na dłoni.  Usiądźcie przy oknie, obrót „talerza” trwa ok. 45 minut, czasu na podziwianie widoków będzie wiele, w związku z tym zachęcam do zamówienia kawy żołędziowej. Pycha!

IMG_0136 (2)

Co kupić na pamiątkę? Oczywiście bursztyny! Naszyjnik, kolczyki, pierścionek, wisiorek – wybór jest przeogromny.

IMG_4600

PS. Z Wilna jest blisko do Trok i Kowna. Też byliśmy. Zwiedzanie Trok warto tak zaplanować, by załapać się na zachód słońca. Wtedy jest szczególnie pięknie!

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *