Dziecko,  Lifestyle,  Zdrowie i pielęgnacja

Druga ciąża, inna ciąża

Druga ciąża? … Zanim zaszłam w ciążę zastanawiałam się ile dzieci chciałabym mieć. Toczyliśmy z W. dyskusje na ten temat i doszliśmy do wniosku, że w naszym przypadku dwoje dzieci to optymalna ilość potomstwa. Pierwsza ciąża była mocno wyczekana, nastarana, a ja byłam oszalałą na punkcie swego nienarodzonego dziecka ciężarówką. A jak jest teraz?

W pierwszej ciąży po prostu zgłupiałam totalnie. Mierzyłam temperatury i przyglądałam się swemu ciału jak wariatka. Wszelkie niepokojące objawy, myślę, że niepokojące tylko w moim odczuciu, były wyolbrzymiane do rozmiarów Manhattanu. Jak się martwiłam … to na 250%. Jak się czymś cieszyłam … było z tym podobnie. No i zamieniłam się w zwierzynę polującą. A moją ofiarą było wszystko, co noworodkowi … a nawet dziecku znacznie starszemu… do szczęścia jest potrzebne, oczywiście w moim czysto subiektywnym odczuciu.

Ile to ja godzin spędziłam przed monitorem komputera polując. Ile to ja się w sieci ubranek naoglądałam, ile aukcji na allegro wygrałam, ile rzeczy nagromadziłam w czasie błyskawicznym, wiele miesięcy przed narodzinami synka. Nawet prowadziłam w arkuszu kalkulacyjnym całą rozpiskę wydatków. Skończyło się tak, że mój J. miał przed narodzeniem swym wszystko, czego potrzebował, a nawet o wiele więcej.

No i dbałam o siebie. Dbałam. Test ciążowy zrobiłam pierwszego dnia po upływie terminu miesiączki, do ginekologa byłam zarejestrowana tydzień później. Wszystkie badania, które zlecił lekarz wykonywałam bez mrugnięcia, w dokładnie wyznaczonych terminach. Spałam długo, wylegiwałam się, spacerowałam sobie tylko ustalonym krokiem. A jak mi się nie chciało, nie robiłam nic. Gniłam, gnuśniałam i sensu w tym teraz nie widzę żadnego.

Kiedy zaszłam w ciążę drugą … znacznie szybciej niż w sumie myślałam, że mi się uda, na karku miałam już J. J. to obecnie trzylatek, niezmiernie wymagający trzylatek, rozpieszcz totalny i synek mamusi. Przyznaję … sama mu to zrobiłam… I w związku z nim i tym, że to kolejne dziecko w naszej małej rodzinie, ta ciąża wygląda zdecydowanie inaczej.

Test ciążowy zrobiłam … kurczę … chyba po jakichś trzech tygodniach od terminu, gdy mógłby być już wiarygodny. Do ginekologa zgłosiłam się ze znacznym poślizgiem. Mierzenie temperatury? Kto by na to miał siłę po nieprzespanej prawie nocy a i czas … bo przecież jest tyle do ogarnięcia. Trzeba ogarnąć trzylatka, dom, zwierzęta domowe, ponownie ogarnąć trzylatka itd., itd. Polowanie na produkty dziecięce? Ale po co? Przecież jest tego tyle w szafkach, pudłach, skrzynkach, na szafach. Ponieważ przyjęliśmy model rodziny 2+2, wszystkie nadające się po J. przedmioty czyt. ubranka, pościele, beciki, łóżeczko, wózek, ba nawet butelki i smoczki, które nigdy nie były używane, pozostały w naszym domu i cierpliwie czekały na kolejną szansę bycia w obiegu. Jest tego tyle, że pewnie z bliźniakami dalibyśmy radę. Przyznaję … kupiłam dwa wielopaki body krótkich i długich … by mój mały F. się nie obraził, że tylko w używkach paraduje

Nie bzikuję ze wszystkim. Nie mam czasu na układanie, przestawianie, dopasowywanie, wybieranie i zastanawianie się, jak to wszystko zafunkcjonuje po porodzie. Nie mam też czasu na nicnierobienie i leżenie, i pachnienie. Absorbujący młody daje nieustannie popalić.

Nikt też na mnie nie patrzy jak na ósmy, zaciążony cud świata. Teraz jestem mamą, która dodatkowo jest w ciąży i musi sobie ze wszystkim radzić. Nieraz jestem mocno zmęczona, ale wiecie co? Nie gnuśnieję, nie leżę i nie zastanawiam się nad głupotami. Czasem się czymś przejmę, ale zaraz mi przechodzi. I mam jakieś takie bardziej zdrowe podejście do ciąży. Nie panikuję i nie stresuję się ponad potrzebę. No i się rozwijam… piszę bloga, czytam książki, oglądam filmy, uczestniczę w różnych ciekawych przedsięwzięciach.

A jak jest u Was? Przeżywacie ekstazę pierwszej ciąży czy może na spokojnie wyczekujecie na pojawienie się już kolejnego członka rodziny?

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

46 komentarzy

  • Beti

    Przede wszystkim serdeczne gratulacje, my dopiero myślimy – niezbyt intensywnie nad powiększeniem rodziny. Boję się tego, czego nie znam, więc pewnie tą pierwszą ciążę będę BARDZO przezywać:)

  • Healthy Life Connoisseur

    Ja obecnie 3 tygodnie do terminu rozwiązania pierwszej ciąży. Ale nie wariuję jakoś. Wiadomo, podniecam się bajerkami dla dzieci, kupiłam nawet dwa w ramach ciążowej zachcianki, bez których dziecko i tak myslę ostatecznie by się obyło, taka moja fanaberia. Poza tym poluję na używki, które… naprawdę wyglądają jak nowe, bo zwyczajnie nie zdążą się zużyć:). No i oczywiście robię sobie zdjęcia rosnącego brzuszka, czego myślę nie robią kobiety w kolejnych ciążach:)

  • Ola Fotownętrza

    Ja na razie jestem mamą jednego synka, ale planuję kiedyś kolejne dziecko i jestem ciekawa, jak ta druga ciąża będzie wyglądać. Faktycznie na pewno nie będzie czasu, żeby wszystko tak dokładnie przeżywać.
    Pozdrawiam

    • Joanna M.P.

      O tak… jak już jest dzieciaczek, to nie ma czasu by wszystko aż tak bardzo przeżywać, rozkładać na części pierwsze. Życie po prostu się toczy a my jesteśmy dodatkowo w ciąży

  • Magda

    Gratulacje!
    Przeżywam inaczej niż pierwszą, nie kupuję, nie planuję, nie wariuję Więcej ciut się ruszam, ale stres mam większy I on mnie wykończy kiedyś

  • Dominika Fijał

    Znam to z doświadczenia. Druga ciąża jest inna, bo ma się znacznie więcej na głowie. Też miałam podobne założenia, że planuję mieć dwoje dzieci, więc ubrania po córce zostawiałam. Kupowałam też ciuszki unisex, bo przecież nie da się zaplanować płci. I rzeczywiście – drugi urodził się syn.

    • Joanna M.P.

      U mnie było podobnie. Kiedy byłam młodsza, zupełnie nie myślałam o dzieciach jako części swojego życia. Do tej pory mam do nich takie nie do końca idealne podejście … swoje uwielbiam i kocham … resztę chyba … przede wszystkim toleruję … trochę lubię. Nie jestem urodzoną matką a jednak myślę, że się sprawdzam … no i jest mi dobrze

  • Yllla

    ja zdecydowanie bez takich szaleństw przeżywałam pierwszą ciążę, teraz jest mi trudniej się powstrzymać przed kupowaniem … ale że już dużo rzeczy po Wiki mam więc jakoś się opanowuję. Na wypoczynek czasu nigdy jakoś nie miałam teraz też nawet będąc na urlopie na chwilę ciężko mi usiąść przy kompie bo całą listę rzeczy do ogarnięcia sobie zrobiłam, to okna umyć to dokumenty przejrzeć i wyrzuć co już zbędne, poukładać … Różnica w stosunku do pierwsze j ciąży jest taka, że teraz mam Wiki do ogarnięcia i skupiam się na tym, żeby zaszczepić już teraz w niej miłość do siostry, która pojawi się gdzieś w okolicach jej urodzin w domu. Rozmawiam z nią o niej, opowiadam jak to będzie, staram się robić tak jak moja mama robiła ze mną i mam nadzieję, że uniknę zazdrości Wiki (ja o siostrę zazdrosna nie byłam więc mama dobrze się sprawiła ;))

    • Joanna M.P.

      Powiem Ci, że ja też pracuję nad młodym, żeby pojawienie się kolejnego chłopaka w domu nie było aż tak bolesne. Rozmawiamy, snujemy plany … A Janek już teraz mówi, że braciszka kocha, tuli się do brzucha … Zobaczymy jak będzie po rozwiązaniu.

  • Iza D

    Obecnie jestem w 21 tc , drugiej. I martwię się chyba bardziej niż w pierwszej, bo ta ciąża jest bardziej świadoma. Wtedy nie miałam pojęcia o tylu powikłaniach i innych takich. Wyprawkowo na razie nie szaleję, bo nie mam pewności czy będzie syn czy córka. Chyba podobnie jak w pierwszej. Bez szaleństw.

  • Marta K

    Ale to się potrafi wszystko zmienić, hi hi
    Aż ciekawa jestem jak ja będę przechodzić drugą ciążę, o ile będzie mi dane
    Na razie cały czas dochodzę do siebie po porodzie, dopiero minęły 4 miesiące

  • bedekims.pl

    Kolejne dziecko z trzylatkiem w domu to nie lada wyzwanie. Ciekawe czy młody bedzie zazdrosny o młodsze rodzeństwo i jak w ogóle przyzwyczai się do jego obecności. Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie

    • Joanna M.P.

      Bardzo dziękuję. Na szczęście mój trzylatek idzie do przedszkola. Będzie miał swój świat i może zazdrość nie będzie aż tak dokuczliwa. Jak na razie czeka na brata i opowiada czym się będzie z nim dzielić. Zobaczymy

  • Kasia

    Moja ciąża to była taka “nie-ciąża” (nie wiem czy znasz historię, jak nie to mogę podać link do wpisu). Za drugim razem pewnie bym dostała świra i poświęciłabym się przygotowaniom już od pierwszej chwili

  • Mama notuje

    Ja kilka dni po raz drugi zostałam mamą i druga ciąża też była bardziej “na luzie”. No i dużo więcej się ruszałam, co mi wyszło na dobre. A że od jakiegoś czasu jestem w trybie nieprzespanych nocy ze względu na pierwsze dziecko, teraz dużo łatwiej sobie radzę z nieśpiącym w nocy noworodkiem. Za pierwszym razem to był dla mnie koszmar bo uwielbiałam dużo spać

  • Tedi

    Ja mam tylko jednego synka i na razie tak zostanie, ale do dzisiaj nie potrafię zrozumieć, jak ja mogłam tak całymi dniami nic nie robić, kupować ubranka i przeszukiwać internet w poszukiwaniu kolejnych niemowlęcych rzeczy, gdy byłam w ciąży

  • Agnieszka Watkowska-Dorsz

    Z A. zachwycałam się ubrankami. Przed pracą zazwyczaj coś kupowałam i w przerwie oglądałam, rozmyślałam. Choć muszę się przyznać, że pakowałam się (a raczej R) w nocy gdy poczułam , że już , teraz. Z M. było inaczej. Nie kupowałam, nie rozmyślałam. Jadłam, rosłam i spałam. Ciąża inna, ciut medycznie bardziej skomplikowana ( choć mdłości ustąpiły na rzecz obżarstwa). Pakowanie ciut wcześniej. W szpitalu, już po narodzinach było także zupełnie inaczej. Czułam się gorzej niż pierworódka. A co zrobić z tym siusiakiem? O rany!!!! Minęło prawie 10 i 6 lat a wspomnienia intensywne, więc przypuszczam, że gdyby nasza rodzina miałaby się powiększyć jeszcze raz to już będzie chyba lajtowo. Pierwszy poród od poczucia bóli 30 min. , drugi 20 min. O kurcze a trzeci?

    P.S. AŚKA gratuluję Wam i życzę pareczki. A odstęp idealny.

    • Joanna M.P.

      Dziękuję U nas za pierwszym razem szaleństwo, teraz spokój, choć medycznie jest średnio. Mam wszystko czego maluchowi trzeba i mogę skupić się na innych aspektach życia Choć czasem coś kupię… przecież Filip nie może tylko w używkach paradować No i będzie kolejny chłopak. Na początku jakoś tak było mi żal, ale teraz wcale, zwłaszcza, że Janek zachwycony, że będzie miał brata

  • Karolina

    Czytam tekst i widzę siebie W pierwszej ciąży polowałam jak Ty, i choć lekarz zalecił leżenie i gnuśnienie to mnie nosiło Chciałam wszystko przestawić, przemeblować, albo w ogóle wywalić i kupić nowe test zrobiłam od razu jak termin się opóźnił a kilka dni później miałam potwierdzenie od lekarza Drugą ciąża… no cóż, chciałam bardzo, ale prędkość z jaką udało nam się ten plan zrealizować powaliła mnie było dużo spokojniej, więcej leżenia, bo ciąża zagrożona, moja córka była wtedy taka opiekuńcza, rozczulała mnie choć miała 4 latka opiekuńczość została i wylewa ją na młodszą córkę cieszę się patrząc na nie, bo zrodziła się między nimi piękna siostrzana więź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *