horror
Literatura

Dziewczyna w lustrze – Cecelia Ahern

Są takie opowiadania, które zapadają w pamięć, które wywierają ogromne wrażenie i nie pozwalają przejść nad nimi do porządku dziennego. Czy tak było w przypadku opowiadań Cecelii Ahern pt. Dziewczyna w lustrze?

Lila nigdy nie zadawała zbędnych pytań. Po prostu świat przyjmowała takim, jakim jest. Jej ojciec nie lubił słodzonej herbaty, matka miała lekką klaustrofobię, a ukochana babcia Ellie, zwana przez nią Bellie, wszystkie lustra, w całym swym wielkim domu miała szczelnie zasłonięte. Lila nigdy nie zapytała babci dlaczego. Nic nie mogło wzbudzić jej podejrzeń, nic nie było w stanie jej wystraszyć, nawet to, co budziło lęk, obawę u wszystkich pozostałych. Nie zastanowiła się nad tym nawet przez moment, aż do dnia swego ślubu… Bo przecież jej babcia nie miała…

On, starszy już mężczyzna skonstruował maszynę wspomnień. Każdy może od teraz cieszyć się wspomnieniem czegoś, co w większości przypadków w ogóle nie miało miejsca, każdy może się cieszyć żywym wspomnieniem czegoś, co już niemal wytarło się w jego pamięci. A co on chciałby pamiętać najbardziej? Jakie kłamstwo chciałby sobie najmocniej wmówić, by w końcu przestać cierpieć. Na to pytanie pomoże mu odpowiedzieć młoda dziewczyna, która sama będzie chciała zapamiętać ulotną chwilę, która nigdy się nie wydarzyła, a przecież mogła…

Dziewczyna w lustrze to zaledwie dwa opowiadania autorstwa Cecelii Ahern, pisarki, która na całym świecie zdobyła, myślę że nie bez powodu, całe rzesze fanów. Jak do tej pory ja skusiłam  się na jedną jej powieść Zakochać się, która nie do końca przypadła mi jednak do gustu. Teraz, podczas ostatniej wizyty w bibliotece chwyciłam za opowiadania Dziewczyna w lustrze. Chwyciłam z myślą, że będzie to sympatyczny przerywnik w lekturach bardziej obfitych. I z jednej strony się pomyliłam, a z drugiej miałam rację. Liczyłam na lekturę raczej lekką, łatwą i przyjemną, a tymczasem natrafiłam na opowiadania sporo mówiące o ludzkiej kondycji, które dają do myślenia i nie dają o sobie tak łatwo zapomnieć. Opowiadanie Dziewczyna w lustrze po prostu niczym dobry horror zmroziło mnie całkowicie, jednocześnie przywodząc na myśl wszystkie te filmy grozy, po których bałam się zamknąć oczy. Opowiadanie Maszyna wspomnień wzbudziła zaś we mnie sporą nostalgię, dała do myślenia, odrobinę napełniła smutkiem, choć z drugiej strony tchnęła nadzieją. Oba opowiadania zwyczajnie się pochłania. Nie są one zbyt obszerne, zarazem zaś napisane tak sprawnie, że nie pozostaje nawet chwila na oderwanie się od lektury. Polecam.

Cecelia Ahern, Dziewczyna w lustrze, Wydawnictwo Świat Książki

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

22 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *