Lifestyle,  Podróże

A może Bośnia i Hercegowina? Choć na jeden dzień…

Wycieczka do Bośni i Hercegowiny spadła na nas niespodziewanie. A właściwie pomysł na nią. Bo dlaczego by nie? Jesteśmy przecież tak blisko, że szkoda by było stracić możliwość zobaczenia kolejnego kawałka świata. Do tej pory byliśmy w tym kraju tylko przejazdem, w drodze do Dubrownika i Czarnogóry. Postanowiliśmy zatem wykorzystać nadarzającą się okazję i w końcu być w Bośni i Hercegowinie choć przez jeden dzień. Decyzja była tym łatwiejsza, że będąc w Breli mieliśmy nie tylko do granicy z Bośnią i Hercegowiną, ale i do wspaniałych w niej miejsc, bardzo blisko. Odległość skróciła nie tylko stale rozbudowywana sieć autostrad, ale i tunel pod górą Biokovo.

W ciągu jednego dnia odwiedziliśmy cztery wyjątkowe miejsca. Jako pierwszą odwiedziliśmy Počitelj, niewielką miejscowość, której historia sięga czasów rzymskich.

Počitelj

Počitelj 2

Počitelj 3

Počitelj 1

Počitelj 4e

Następnie pojechaliśmy do Blagaj. Dech zapiera widok osadzonego w skale klasztoru Derwiszów.

Blagaj

Blagaj 1

Mostar zaskoczył nas ogromnym samochodowym zatłoczeniem i praktycznie brakiem dobrego miejsca do zaparkowania. Wizyta była krótka, a i tak stare miasto wywarło spore wrażenie.

Mostar

Mostar 5

Mostar 4

Mostar 3

Mostar 2

Mostar 1

Na koniec odwiedziliśmy Wodospady Kravica, niezwykle malownicze i niestety również maksymalnie oblegane przez turystów, zwłaszcza odbywających wyprawy do Međugorie.

Kravica

Nie obyło się oczywiście bez zakupów. Ceny w BiH są bardzo korzystne. Wróciliśmy zaopatrzeni w śliwowicę, likier mandarynkowy i kilogram pysznych czereśni.

alkohole z Bośnni i Hercegowiny

P.s. Czereśnie wyszły jako pierwsze

Jeśli macie okazję, koniecznie odwiedźcie Bośnię i Hercegowinę. To piękny, choć nadal zaniedbany kraj, który buduje swą przyszłość a także bardzo sympatyczni ludzie.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

38 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *