kryminał
Literatura

Z krwi i kości

Kyle Byrne to dobiegający trzydziestki obibok, który w żadnej pracy nie może zagrzać miejsca i właściwie całkowicie nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Winę za wszystkie swoje niepowodzenia zrzuca na karb przedwczesnej śmieci swego ojca, wziętego filadelfijskiego prawnika. Tragedia sprzed czternastu lat miała zaważyć na całym jego życiu. W każdym razie stanowi to doskonałą wymówkę dla nicnierobienia, użalania się nad sobą i niezawracania sobie głowy myśleniem o przyszłości.

Kiedy jednak w brutalny sposób zostaje zamordowany dawny wspólnik ojca, a do Kyle’a zgłasza się nieznajomy mężczyzna z propozycją, że w zamian za dostarczenie mu teczki z dokumentami, które kiedyś były w posiadaniu mecenasa Byrne’a, opowie synowi spragnionemu wiadomości o od dawna nieżyjącym ojcu co nieco o tym jaki naprawdę był nieżyjący Byrne, życie młodego obiboka nagle nabiera rumieńców i rozpędu. Zaczyna robić się też niebezpiecznie, giną kolejni ludzie a to, co się stało z ojcem Kyle’a przestaje być nagle takie proste i oczywiste. Wszystko wskazuje też, że w śmierć prawników wmieszany jest wysoko postawiony polityk, który aspiruje do zajęcia najważniejszego miejsca w państwie. Czy Kyle przetrwa starcie z bezwzględnym mordercą i czy w końcu pozbędzie się piętna, które wycisnęło na nim zniknięcie z jego życia ojca?

Z krwi i kości to thriller autorstwa William’a Lashner’a, pisarza, którego powieści regularnie trafiają na listę bestsellerów The New York Times’a. W Polsce oprócz Z krwi i kości okazały się również takie powieści jak: Fatalne zauroczenie czy Gorzka prawda. Najnowsza powieść William’a Lashner’a to jednak moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Spodziewałam się, że powieść Z krwi i kości wstrząśnie moim światem, przerazi mnie i będzie trzymać mnie w nieustannym napięciu. Nic jednak takiego się nie stało. Jest co prawda zbrodnia, jest morderstwo, tajemnica, lecz jak dla mnie wszystko ma tak bardzo lekki charakter, może z uwagi na totalnego lekkoducha – Kyle’a Byrne’a, że nie sposób się wręcz bać. Nie zmienia to jednak faktu, że lektura dała mi sporo czytelniczej frajdy.

Kilkakrotnie zostałam zaskoczona. Nie mogłam się też doczekać tego, jak pod wpływem toczących się wydarzeń, zmieni się (i czy się zmieni) główny bohater powieści. Z krwi i kości to lekki thriller, lekki kryminał, przy którym przyjemnie spędziłam czas, odpoczęłam wręcz. Z pewnością nie poprzestanę na tej książce William’a Lashner’a .

Z krwi i kości, William Lashner, Wydawnictwo Akurat

Książkę do recenzji udostępniła firma Business & Culture.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *