kryminał
Kultura,  Literatura

Nie masz FB, nie istniejesz… Cięcie

Detektyw Clara Vidalis bezwzględnie rozprawia się z przestępczością na ulicach Berlina. Zaledwie kilka dni temu udało się jej i jej kolegom po fachu w końcu złapać psychopatycznego mordercę, który z zimną krwią zabijał młode kobiety. Sukces policji jest ogromny. Zdaje się też, że w końcu policjanci będą mogli chwilę odpocząć i złapać oddech przed kolejnymi zadaniami.

Spokój nie trwa jednak długo. Zaledwie kilka dni później detektyw Vidalis otrzymuje kopertę zaadresowaną na jej nazwisko. W środku znajduje się płyta CD. Gdy policjanci włączają zarejestrowane na niej nagranie, zupełnie nie są przygotowani na to, co prezentuje film. Potwornie przerażona młoda kobieta mówi do nagrywającej ją kamery, że nie jest pierwsza, ani ostatnia, a zaraz potem zamaskowany mężczyzna podcina jej gardło. Początkowy szok, szybko zmienia się w działania skierowane na odnalezienie dziewczyny. Gdy policjanci wkraczają do jej mieszkania, zupełnie nie spodziewają się widoku, jaki na nich czeka. Okazuje się, że dziewczyna faktycznie nie żyje od sześciu miesięcy a jej ciało morderca zmumifikował. Nikt nie zwrócił uwagi, że dziewczyna nagle zniknęła. Nikogo ta śmierć nie obeszła, bo w wirtualnym świecie portali społecznościowych ktoś nadal posługiwał się jej profilem. W momencie zaś odkrycia zwłok przez policję ogłosił jej śmierć.

Na miejscu zbrodni zostają odnalezione ślady, które mogą przyczynić się do złapania mordercy. Kiedy jednak okazuje się, że to trop całkowicie fałszywy, prowadzący nie do sprawcy a do kolejnej ofiary, policjanci nie mają już żadnych wątpliwości, że mają do czynienia z kolejnym seryjnym mordercą, w dodatku niezwykle inteligentnym i potrafiącym w perfekcyjny sposób korzystać z najnowszych technologii. Nie bez znaczenia jest również fakt, że wszelkie informacje o zbrodniach trafiają wprost do detektyw Clary Vidalis. To z nią, a nie kim innym, morderca chce nawiązać swoistą więź. To ona ma być świadkiem jego sukcesu. Co łączy berlińską policjantkę z bezimiennym seryjnym mordercą?

Cięcie to debiut literacki Veita Etzolda. To książka, która mnie przeraziła i która mną wstrząsnęła. Groza i poczucie zagrożenia są tu wszechobecne. Cięcie to książka nadzwyczaj realistyczna i doskonale wpisująca się w nasze czasy, gdy więzi międzyludzkie ulegają rozluźnieniu i spłyceniu, a to czy istniejesz, zależy od tego, czy masz konto na którymś z portali społecznościowych. To powieść trzymająca w nieustannym napięciu, niedająca czytelnikowi odpocząć i złapać oddechu nawet na chwilę.

Veit Etzold oprócz snucia kryminalnej opowieści porusza jeszcze tematy bolesne i bardzo ważne, bo niepozostające bez wpływu na ludzi, których dotykają. Mówi o molestowaniu seksualnym dzieci, o brutalności wobec nich dorosłych. Porusza też temat straty osoby najbliższej i o jej wpływie na tych, którzy muszą dalej żyć.

Język stosowany przez autora jest dość prosty, a przy tym niezwykle plastyczny i sugestywny. Oczyma wyobraźni przenosiłam się na miejsca zbrodni i wraz z policjantami uczestniczyłam w prowadzonym śledztwie. To oczywiście wpływało na nieustanny wzrosty mojego przerażenia. Autor tworzy też ciekawych, bogatych charakterem bohaterów, z którymi czas mija wręcz niepostrzeżenie.

Cięcie to znakomity debiut, to też znakomity kryminał i thriller w jednym. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autora. Mam nadzieję, że nie będę musiała czekać zbyt długo.

Cięcie, Veit Etzold, Wydawnictwo Muza S.A.

Książkę do recenzji udostępniła firma Business & Culture.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *