Blogowanie,  Lifestyle

Blog roku – konkurs piękności wątpliwej jakości

Ostatnio wielkie było poruszenie w wirtualnym świecie. A bo to konkurs ogłosili straszliwie ważny podobno w polskiej blogosferze – na Blog Roku 2014. I zgłaszać się zaczęli blogerzy maści rożnej w kategoriach licznych dość… a to blogerzy parentingowi, a to modowi, a to kulinarni, a to kulturalni a to młodzieżowi.

Pojawił się następnie etap wyłaniania cudownych bodaj dziesiątek blogerskich w każdej kategorii. A wszystko to miało zostać rozstrzygnięte za pomocą niezwykle sprawiedliwie nam panującego systemu SMS, za bodaj 1,23 zł za sztukę. Zaczęły się wobec tego na blogach biorących udział w konkursie blogowej piękności akcje reklamowe o zróżnicowanej formie, skali i jakości. Akcja reklama nie ominęła również świata social mediów … FB, Instagram czy Twitter przeżywały oblężenie… Zagłosuj na mnie… Zagłosuj na mnie…

Pojawiły się również w ilości ogromnej głosy, które niejednokrotnie w zwyczajne kłótnie i pyskówki przechodziły jakie to nieuczciwe praktyki się odnośnie konkursu Blog Roku 2014, rozpanoszyły. A to ktoś oferował swoje cenne smsowe głosy na Allegro, a to ktoś za zagłosowanie na jego i tylko jego blog przyrzekał bonusy, gratisy, prezenty, srezenty….

W końcu zerknęłam na ten konkurs… Nawet głosy oddałam na ludzi, którzy w mojej opinii piszą ciekawie i z sensem… Nad resztą się pochyliłam i znaczny poczułam dyskomfort i niesmak. Nie jestem znawczynią blogowego świata. Znam kilka blogów większych, sporo w ulubionej kulturalnej kategorii… i właśnie blogi zgłoszone w tej kategorii najbardziej mną wstrząsnęły. Bo … bo w większości jakość tych blogów była co najwyżej niska, do miana bloga roku w tej kategorii zgłosili się ludzie kompletnie nieznani, których dorobek blogowy jest marny a poziom wypowiedzi … cóż …

Kiedy głosowanie smsowe się w końcu zakończyło (uff), ponownie zerknęłam na stronę Blog Roku. Teraz kuleczki, które miały oznaczać przedział ilościowy w zdobytych smsowych głosach, zostały zastąpione realną liczbą. I jakież było moje zdziwienie… Bo najlepiej oceniany w kategorii kultura blog zdobył raptem … 369 głosów (wow, Wow, WOW, WoW…), następny … 338 … kolejny 325… No cóż … kultura … kategoria niszowa wręcz. Zerknijmy zatem na kategorie bardziej … poczytne? Moda i uroda – pierwsze miejsce … 373 głosy … szał! Kulinaria … 721 … oooo … lepiej? W sumie? Nie sądzę. Parenting … 649. Brawo! Lifestyle – 1294 … tylko ponoć ponad 144 tysiące fanów na FB. Gdzie oni są? Podróże – and the winner … 608 głosów… Matko z córką!

I to ma być znaczący konkurs? I to ma świadczyć o jakości polskiej blogosfery? Mi się nasuwa wniosek jeden … nikogo, prawie, nie obchodzą blogerzy, oprócz samych blogerów. Możesz mieć milion lajkujących na twarzoksiążkach, możesz mieć morze komentujących … a jak przyjdzie co do czego, to ci fani pokażą jak głęboko cię mają (ewentualnie środkowy palec) i jak niewiele dla ciebie i twoich treści są skłonni zrobić. Żal komuś złotówki? To chyba nie o to chodzi. Nawet gdyby głosowanie było darmowe, nie wysłano by o wiele więcej smsów przywiązania. Bo chyba o przywiązanie do tworzonej przez blogera treści, jakości, o przywiązanie do osoby i kreowanej w internetach postaci tu chodzi.

I też prawda jest taka, że w konkursie tym wyżej wspomnianym zabrakło ludzi wyrazistych… mówiących całym sobą „Oto ja, oto mnie słuchaj, oto za mną podążaj” … i wszyscy słuchają i idą. Jaka jest ta blogosfera wg konkursu Blog Roku … Ano (w większości swej) nijaka… A ranga konkursu? …

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

7 komentarzy

  • Dominika Br

    Nigdy nie patrzyłam na takie konkursy przez pryzmat tego, że wygrywają najbardziej wartościowi blogerzy (choć oczywiście często jest tak, że tych co wygrali, czytuję). Nie głosowałam, nie będę głosować i co więcej – nie wzięłam i nie zamierzam brać udziału.

    A dobrzy bloggerzy obronią się sami!

  • Martyna i Paulina Kwiatkowskie

    Prawdą jest, że zgłoszone blogi i wygrane to są takie, których nie znamy. Faktem też jest, że jak już wygra tę główną nagrodę, wówczas otwierają się przed nim ogromne drzwi. Np. Michał Szafrański, rok temu w ogóle go nie znałyśmy, a teraz z chęcią słuchamy jego podcastów. Może nie o oszczędzaniu, bo my powinnyśmy pisać, jak kasę wydawać, a nie zbierać

  • monweg

    Wzięłam udział…o zgrozo! I już więcej razy nie zamierzam. Podpisuję się pod tym co napisałam obydwiema rękami. Pozdrawiam.

  • Luka Rhei

    O samym konkursie nie jest zbyt głośno, a większość dowiaduje się o nim dopiero z blogów, które w tym konkursie startują. Blogosfera rozrasta się w niesamowitym tempie, ale blogerem może być każdy… to trochę podważa jej jakość i nie pozwala na prestiż…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *