Moda na dietę bezglutenową
Zdrowie

Moda na dietę bezglutenową. Można, ale po co?

Ludzkość, a zwłaszcza piękniejsza jej część, ciągle dąży do doskonałości, zwłaszcza jeśli mówimy o fizycznej jej stronie. Trzeba być pięknym, a co za tym idzie szczupłym, ba, by nie rzec, że wręcz wychudzonym. I powstaje wiele cud-diet, które drogę do doskonałości mają maksymalnie uprościć i skrócić. Na ćwiczenia i komponowanie posiłków z głową nikt przecież w obecnie zabieganym świecie czasu nie ma. Co jest ostatnio modne i promowane przez hollywoodzkie gwiazdy i pomniejsze z rodzimego podwórka? Dieta bezglutenowa, oczywiście.

Jakoś w kwietniu tego roku, gdy nieustannie zmagałam się z mniejszymi i większymi problemami zdrowotnymi, przeczytałam na jednym z portali, że obecnie, wśród gwiazd ekranu, zaczęła królować dieta bezglutenowa, ponoć gwarancja szybkiej utraty wagi i poprawy nastroju. Nie zdawałam sobie wówczas sprawy, że owa dieta stanie się już wkrótce częścią mojej codzienności. Pomyślałam wówczas, że to jakieś totalne szaleństwo. Kto przy zdrowych zmysłach pozbywa się z jadłospisu tak smakowitych składników codziennego życia kulinarnego jak cudowne włoskie makarony, pachnące zakwasem pieczywo, ba choćby boska pizza przygotowana przez mistrza pizzera, a taką w życiu moim było mi szczęśliwie dane zjeść.Już w maju jednak poznałam przykrą prawdę. Stwierdzono, że tak jak 1% ludzkości cierpię na celiakię, inaczej zwaną chorobą trzewną, i jedynym skutecznym środkiem w walce z nią i jej niezbyt sympatycznymi skutkami jest zmiana diety na bezglutenową właśnie. Dieta bezglutenowa? Coś więcej na temat? Otóż musiałam pozbyć się z codziennego i odświętnego jadłospisu, i to już do końca dni moich, wszelkich produktów zawierających takie zboża jak pszenica, jęczmień, żyto i w polskich warunkach, z uwagi na ogromne zanieczyszczenie innymi niewskazanymi zbożami, również owies. Sprawa nie wydawała się początkowo trudna. Podkreślam, nie wydawała się. Okazało się jednak, że niemal wszystko, co można znaleźć na sklepowej półce i to w dość sporych rozmiarów hipermarkecie, w żadnym razie nie nadaje się dla mnie do jedzenia. Niestety to, że jakiś produkt nie jest z ww. zbóż, nie oznacza, że w swoim składzie nie zawiera choćby śladowych ilości glutenu. Gluten na naszych półkach sklepowych jest niemal wszechobecny. Można go znaleźć w takich niby niewinnych produktach jak: jogurt, śmietana, ser, 99% słodyczy, lody, napoje, soki, syropy, majonez, musztarda, ketchup, wędliny, szynki, wszelkie konserwy, przetwory rybne, dżem, proszek do pieczenia, laska wanilii, cukier waniliowy, wszelkie dodatki do pieczenia, kakao, przyprawy (co ciekawe dlaczego ktoś sypie mąką koło bazylii, tymianku, rozmarynu, itp. ?), piwo, wódki, likiery, i wiele, wiele innych. Dochodzi do tego, że gdy wchodzę do średniej wielkości sklepu sieciowego, który znajduje się na moim osiedlu to ze wszystkich dostępnych w nim produktów, mogę kupić co najwyżej dwa produkty i czasem nie mam do końca pewności czy i one są rzeczywiście gluten free.

Dzięki Bogu nie żyję w Polsce jakieś 10 a może nawet zaledwie 5 lat temu. Teraz coraz częściej w dużych sieciach handlowych można znaleźć specjalnie wydzielone półki z żywnością dedykowaną ludziom, którzy na co dzień nie mają tyle szczęścia i nie mogą raczyć się choćby zwyczajną bułką z serem (za którą nieustannie tęsknię i czasem pocieszam się jedynie jej aromatem). Wtedy było znacznie trudniej. Teraz asortyment zdecydowanie się poszerza i czasem wręcz zaskakuje mnie jak wielu producentów dba o podniebienia ludzi, którzy muszą żyć bez glutenu. Można wybierać spośród mąk bezglutenowych, bezglutenowych makaronów, gotowego bezglutenowego pieczywa, dodatków, wędlin, słodyczy, ciast, itd. Można żyć i cieszyć się życiem. Niestety stosując rygorystycznie dietę bezglutenową trzeba liczyć się z o wiele większymi wydatkami związanymi z zakupem żywności. Dla przykładu zwykła mąka o wadze 1 kg kosztuje ok. 2,50 zł. Jej bezglutenowy odpowiednik to wydatek rzędu 13,00 zł. Paczka ciastek z kawałkami czekolady? 3,00 zł? Max. 3,00 zł. A bezglutenowych… 7,00-8,00 i więcej złotych. W dodatku w tych bezglutenowych jest taka ilość cukru, bo jakoś się to wszystko przecież kleić musi (gluten to taki klej), że aż się mdło robi.

Chcesz przejść na dietę bezglutenową a nie musisz? Polecam wypróbowanie bezglutenowego pieczywa… „Rozkosz” dla portfela, a przede wszystkim dla podniebienia. Już chyba wolę non stop jeść tzw. styropiany ryżowe (w swej większości bezglutenowe i tu trzeba niestety uważać) niż bezglutenowe bagietki czy chleby. Ani to dobre, ani do prawdziwego pieczywa niepodobne. Oczywiście nie odbieram nikomu prawa do spożywania produktów bezglutenowych w ogóle. Zresztą całkowite ich nie spożywanie nie jest przecież możliwe, bo przecież warzywa i owoce w wersji nieprzetworzonej tego składnika w sposób naturalny nie posiadają. Bezglutenowe są też takie gotowe produkty jak np. moje ulubione lody Grycan i cudowna alpejska czekolada z Goplany. Niemniej całkowite rezygnowanie z produktów, które zawierają w swym składzie zakazane np. przy celiakii zboża, uważam za głupotę i świadome zubożanie swej diety. Zboża dla przeciętnego organizmu, nieobciążonego chorobą, są wskazane i zdrowe. To nie diabeł wcielony i urzeczywistnienie wszelkiego zła. To nie gluten tuczu, a złe żywieniowe nawyki. Może po prostu zamiast kajzerki z białej mąki, która rzeczywiście nic w sobie zdrowego nie ma, a w dodatku tuczy, lepiej zjeść bułkę z mąki z pełnego przemiału z dodatkiem np. dyni, słonecznika itp.? Może warto przemyśleć wielkość pochłanianych porcji? Ja muszę stosować tę dietę i coraz lepiej się w bezglutenowym świecie odnajduję, coraz rzadziej wpadam też w żywieniowe pułapki. Jeśli jednak Ty nie masz problemu, który można rozwiązać jedynie poprzez przejście na dietę bezglutenową, dwa razy się zastanów czy nie lepiej włożyć odrobinę wysiłku w komponowanie codziennych posiłków, podjąć jakąś aktywność fizyczną i nadal cieszyć się pełnią smaku.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

33 komentarze

    • Joanna M.P.

      Niestety tak jest. W dodatku bardzo trudno znaleźć restauracje, które podadzą danie bezglutenowe. Przy tej diecie nie można nawet na jednej desce kroić pieczywa tradycyjnego i tego bez glutenu, bo już niewielkie zanieczyszczenie potrawy bezglutenowej glutenem szkodzi. Ci, którzy chcą stosować dietę bezglutenową a nie muszą, zazwyczaj nie mają pojęcia jak powszechnie można w żywności gluten znaleźć.

  • Marta Kor

    ja uważam, że dieta bezglutenowa powinna być konieczna u osób uczulonych na gluten, u reszty niekoniecznie, ale z drugiej strony gluten+chemia w żywności zdecydowanie nam szkodzą!

  • hejkapixel

    Ja gluten na szczęście mogę. I dobrze, bo i tak już mięsa nie jem, więc bez glutenu chyba faktycznie jadłabym tylko trawę Fakt, ceny rzeczy bezglutenowych są dość przerażające, ale i tak dobrze, że coraz więcej jest tego. Pewnie z czasem stanieją, jak więcej ludzi będzie je kupować.

    • Joanna M.P.

      Mam nadzieję, że ceny z czasem spadną, bo to po prostu cenowa masakra. Jak ja zazdroszczę glutenowcom Sama też nie przepadam za mięsem, w zasadzie go nie jem. Przez 20 lat całkowicie zniknęło z mego życia, wróciło niestety jako konieczność, ale staram się jeść tylko ryby.

  • Olga Pietraszewska

    Jestem zdania, że dieta bezglutenowa powinna być wprowadzana tylko i wyłącznie wtedy, gdy istnieją ku temu przesłanki zdrowotne. Ulegania modzie na nie jedzenie glutenu nie rozumiem. Zdecydowanie bardziej rozsądne jest ograniczanie glutenu, a nie całkowita rezygnacja z niego. Ale nie będę się o tym rozpisywać, bo bardziej interesuje mnie, czy po przejściu na dietę bezglutenową poczułaś się lepiej? Jakie zmiany zauważyłaś? Czy sama dieta wystarczyła, czy musiałaś też włączyć jakieś leki?

    • Joanna M.P.

      Poczułam się znacznie lepiej. Niemniej u mnie sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, bo oprócz celiakii dochodzi poważna choroba jelit. Niestety bez leków się nie da obyć. Dlatego nie potrafię jednoznacznie wskazać czy polepszenie mego stanu zdrowia to wynik tylko odstawienia glutenu czy to łączne działanie z lekami. Raczej to drugie.

  • Joanna M.P.

    Oczywiście że tak. Nie warto niepotrzebnie ulegać modzie. Może warto ograniczyć w ogóle produkty mączne, ale zastępowanie tych glutenowych bezglutenowymi odpowiednikami jest dla mnie szczytem głupoty. Niestety są one nafaszerowane chemią a nią nie warto się objadać. Ja zresztą staram się po prostu gluten wyeliminować i jednocześnie żywić się jak najbardziej zdrowo i naturalnie.

  • Justyna Witkowska

    to jest jakaś mania, ale zapewne szybko minie, podobnie jak wszystkie inne “super-zdrowe-diety”.
    rozumiem to tylko i wyłącznie w przypadku choroby.

    • Joanna M.P.

      Mam dokładnie takie samo podejście. W życiu bym dobrowolnie z glutenu nie zrezygnowała. Zresztą mówią tak i inni chorzy na celiakię. Moda minie. Nam niestety choroba zostanie do końca życia.

  • Trening Z Głową

    Świat oszalał!
    To zadziwiające, że od czasu kiedy ludzie dowiadują się, iż gluten jest szkodliwy odczuwają dolegliwości brzuszne, podczas gdy wcześniej ich nie odczuwali. Zresztą sam australijski gastroenterolog Peter Gibson, który pierwszy wykazał szkodliwość glutenu u ludzi bez celiakii po kilku latach zrobił badania ponownie i stwierdził, że jednak nie ma żadnego związku pomiędzy dietą zawierającą gluten a dolegliwościami brzusznymi. Wskazał wtedy na aspekt mentalny leżący u podstaw tych dolegliwości. Proszę poszukać w necie jego badań.
    Niestety korporacje podchwyciły temat, machina poszła w ruch i teraz sprzedaje się nawet bezglutenowe cornflakesy i bezglutenową nospe. Świat oszalał – tyle w temacie!

  • o Rozmaitym

    Nie zazdroszczę. Z pewnością nie było łatwo rezygnować ze wszystkich pyszności. Ale mam znajomą, która też ma celiakię i u niej właśnie można zawsze spróbować wszelkich przepyszności. Bardzo dużo eksperymentuje i dobrze jej to wychodzi. Może też odkryjesz pozytywy?

    • Joanna M.P.

      Przy celiakii rezygnacja z produktów mącznych niestety nie wystarcza. Gluten potrafi być w jogurtach, przyprawach, wszelkich słodyczach, napojach, alkoholoach. Praktycznie wszędzie. Nawet teoretycznie bezglutenowe płatki owsiane są w Polsce zanieczyszczone glutenem. Produkty mączne do najzdrowszych nie należą więc tylko korzystnie działasz dla swego zdrowia

  • Blogierka

    Dla mnie to jest kolejna moda. Mam nadzieje ze szybko przeminie. Ale świat totalnie oszalał- i w tym mnóstwo moich znajomych ktorzy ida teraz na szkolenie do Mauricza (wspierany przez biznes anty-glutenowy) nasłuchają sie ze gluten zabija i szerzą ta wiedze..załamka

  • Maugo.

    Uważam, że ( pomijając osoby uczulone ) wszystko jest dla ludzi, tylko w odpowiednich ilościach – nie należy z niczym przesadzać … pamietam jak w Polsce w latach 80, zaczęła na półkach królować “Rama”- ileż błota wylano wówczas na masło – że niezdrowe, że za dużo cholesterolu…bla.blabla – teraz okazuje się, że nieszczególnie zdrowe są, znajdujące się w margarynie tłuszcze utwardzane…nieustannie zadziwiają mnie mody żywieniowe i szaleństwo wokół nich…

  • Hai Le

    Ja też należę do osób patrzących na dietę bezglutenową jak na kolejną modę, kilka lat temu wstecz wszystko musiało być bezglutenowe a wysokobiałkowe. I to było takie super zdrowe. Szybko się okazało, że jednak nie, zdrowe to nie jest. Szał na bezglutenowość też już powoli mija, bo okazuje się, że ten gluten osobom zdrowym jednak jest potrzebny. Rok, dwa i świat z gwiazdami Hollywood na czele oszaleje na punkcie jeszcze jakiejś innej wymyślnej diety.

  • Katsunetka

    Na diecie bez glutenu jestem już chyba od 3 lat i nadal mam nerwy, że nie mogę jeść niemamlanie. Nie mówię, dla własnego kaprysu jak się ma gruby portfel można. Jeżeli jednak ludzie na to przechodzą i jedzą te produkty dostępne w sklepie to porażka, dla mnie to cała tablica Mendelejewa. Osobiście nawet na blogu kiedy pokazuję jakiś przepis bez glutenu nie zachwalam jeżeli na prawdę tego nie czuje, a niestety nie czuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *