Literatura

Wzburzone fale – Nora Roberts

Cameron Quinn wiedzie beztroskie życie. Na co dzień w jego żyłach płynie morze adrenaliny. Nie bez powodu. Ściga się na łodziach. Wieczorami ciśnienie jego krwi podnoszą zaś lgnące do niego, niczym pszczoły do miodu, najpiękniejsze kobiety świata. Kiedyś jego życie nie było jednak tak piękne i beztroskie. Będąc dzieckiem wiódł smutne i pełne strachu życie w dzielnicy biedy, otoczony narkotykami, alkoholem i kochankami swej matki, którzy w przeciwieństwie do niej aż za bardzo zwracali na niego uwagę i czasem swe lepkie łapy kierowali właśnie w jego kierunku. Na szczęście w pewnym momencie, gdy niemal wpadł do przepaści rozpaczy, w jego życie wkroczyli Ray i Stella Quinn i uratowali nie tylko jego dzieciństwo, lecz również darowali mu nowe życie. Dali mu szczęście i spokój.

Cameron przebywa właśnie w Europie, gdy dociera do niego wiadomość o bardzo groźnym wypadku jakiemu uległ jego przybrany ojciec. W pośpiechu leci do Stanów. Tam czekają na niego już dwa bracia Philip i Ethan, a także zaledwie dziesięcioletni chłopak Seth, którego przed śmiercią wziął pod swą opiekę ich ojciec. Mężczyzna prosi synów, by zaopiekowali się Sethem i przyjęli go do rodziny. Ray Quinn wkrótce umiera niezdążywszy jednak wyjawić synom jaka tajemnica wiąże się z przybyciem do domu rodzinnego Quinnów młodego chłopaka. Od tej chwili życie Camerona musi się kompletnie zmienić. Czas by porzucił hulaszczy tryb życia i wziął odpowiedzialność za rodzinę. W jego życiu pojawia się też kobieta, która tak jak żadna wcześniej powoduje szybsze bicie jego serca. Czy na co dzień poważna Anna Spinelli, opiekunka społeczna zajmująca się sprawą Setha, stanie się dla Camerona kimś więcej niż tylko przelotną miłostką? I kim dla Quinnów jest Seth?

Wzburzone fale to pierwsza część Sagi Rodu Quinnów autorstwa Nory Roberts. Jedną z części sagi miałam już okazję poznać przy okazji lektury powieści „Spokojna przystań”. Książka ta zrobiła na mnie spore pozytywne wrażenie. Zdaję sobie sprawę z mojej całkowitej niekonsekwencji, gdyż najpierw przeczytałam część trzecią sagi, a potem zajęłam się częścią pierwszą. Mimo, że znam rozwiązanie najważniejszej zagadki (czyli kim jest Seth), w żaden sposób nie odebrało mi to jednak przyjemności lektury Wzburzonych fal. Skupiłam się w tym wypadku przede wszystkim na wątku romansu Camerona z Anną i odkrywaniu tajemnic, jakie przed światem ukryła piękna opiekunka społeczna.

Nora Roberts po trosze dawkuje czytelnikowi wskazówki co do rozwiązania głównej zagadki sagi. I próżno szukać jej wyjaśnienia w pierwszym tomie serii. Na to zdecydowanie przyjdzie pora później. Autorkaz rozmachem zaś snuje opowieść o romansie i wielkiej namiętności. Właśnie rodzące się uczyciepomiędzy Anną i Cameronem dominuje w pierwszej części sagi. Nora Robert pisze bardzo plastycznie i ze sporą dawką fantazji, a wątek romansu między głównymi bohaterami zdecydowaniemoże podnieść ciśnienie krwi czytelnika. 

Lektura kolejnej książki firmowanej nazwiskiem Nory Roberts sprawiła mi nie lada przyjemność. Autorka pisze lekko i zgrabnie. Sprawia to, że książkę bardzo szybko się pochłania. Pisarka kreuje ciekawe postaci, które są wielkowymiarowe i interesujące, można by rzec, że często intrygujące. Sprawia to, że z łatwością obdarzyć jemożna sporą dawką czytelniczej sympatii. Wzburzone fale to świetna lektura na chwilę relaksu, gdy chcemy się odprężyć i miło spędzić czas. Polecam. A ja tymczasem zabieram się za lekturę „Niebezpiecznych prądów”. 

Nora Roberts, Wzburzone fale, Wydawnictwo Książnica

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

15 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *