Dziecko,  Książki

Dziecięce mądrości czyli rymowanki z morałem – Jacek Pacioch

W jaki sposób najlepiej przekazywać dzieciom naukę, pokazywać świat, wskazywać jak należy w życiu postępować a co może przynieść szkodę nie tylko komuś obcemu, lecz również nam samym? Moim i nie tylko moim zdaniem jednym z najlepszych sposób jest zabawa. A bawić można się na rożne sposoby. Dobrym pomysłem są zabawy językowe, słowne.

Taką właśnie zabawę słowem połączoną z edukacja najmłodszych oferuje książka Jacka Paciocha “Dziecięce mądrości czyli rymowanki z morałem”. Niewielkich rozmiarów pozycja bawi, ciekawi i uczy. Dwanaście rymowanych wierszyków bez trudu trafia do wyobraźni maluchów. Opowiadane historyjki są proste i bardzo dowcipne. Poznajemy m.in. ropuchę Kłamczuchę, z którą nikt nie chciał się przyjaźnić, zawstydzonego królika w nauszniku i wilka wegetarianina. Wierszyki nie tylko bawią, każdy z nich bowiem zakończony jest morałem skierowanym do najmłodszych. Młody czytelnik ma również okazję poznać zawody, a także zwierzęta mieszkające w zoo. “W Liczbowym Gaju” zaś czekają na dzieciaków rymowanki o cyfrach i liczbach. Zwieńczeniem książeczki jest wierszyk o literkach, który nie tylko rozbawi, lecz również ułatwi dzieciom zaznajomienie się z literami alfabetu.

Książka jest niewielkich rozmiarów, lecz zawiera sporą dawkę wartościowych treści, które przekazane w zabawny i bardzo prosty sposób z łatwością trafią do wyobraźni najmłodszych czytelników. Atutem książeczki jest również wzbogacenie każdego z wierszy o barwną i bardzo pogodną ilustrację.

Sporym atutem jest też jakość książki. Twarda okładka, kredowy papier i bardzo staranne wykończenie sprawiają, że doskonale nadaje się na prezent.

Polecam maluchom i ich rodzicom.

Jacek Pacioch, Dziecięce mądrości czyli rymowanki z morałem, Wydawnictwo Novae Res

Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Novae Res.

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *