kryminał
Literatura

Łowcy głów – Jo Nesbo

Roger Brown ma wszystko – piękną żonę Dianę, która jest właścicielką galerii sztuki “E” na Erling Skjalgssons gate, wspaniały dom na Voksenkollen i świetną posadę łowcy głów w ekskluzywnej agencji Alfa. Wie, że to co najważniejsze w współczesnym świecie to renoma. To z nią wiąże się nie tylko pensja szefa, ale i wartość spółki na giełdzie. Czyni go to jednym z najlepszych na rynku headhunterów i doskonale o tym wie. Jest tylko jedno “ale”.

Wystawne życie okazuje się bowiem bardzo kosztowne. Roger Brown znajduje jednak i na to sposób. Wraz ze wspólnikiem Ovem Kjikerudem włamuje się do domów zamożnych mieszkańców Oslo, kradnie wartościowe obrazy i upłynnia je na czarnym rynku. Wszystko zdaje się układać idealnie. Nikt nawet nie podejrzewa Rogera Browna o te kradzieże. Brown może wieść swoje spokojne i ekskluzywne życie z piękną kobietą u boku. Do czasu. Podczas wernisażu zorganizowanego w galerii “E” Diana przedstawia Brownowi Clasa Grave. Jej zdaniem jest on doskonałym kandydatem na stanowisko dyrektora w Pathfinderze, firmie zajmującej się technologią GPS, a która zleciła Alfie znalezienie kogoś na to stanowisko. Clas Grave zdaje się być idealnym kandydatem. Okazuje się, że jest również właścicielem niezwykle cennego dzieła Rubensa. Może to aż nazbyt wiele szczęścia na raz. Coś musi pójść nie tak. I to coś następuje, zmieniając życie Rogera Browna w istne piekło

Łowcy głów to pierwsza powieść, w której zetknęłam się z twórczością Jo Nesbo. I rzec mogę, że wart jest swej renomy. Książka wciągnęła mnie całkowicie i wypełniła czas. Czyta się ją szybko i sprawnie. Chce się wiedzieć co będzie za chwilę. Jest tu i sensacja i humor. Początkowo bardzo nie lubiłam głównego bohatera. Momentami wywoływał we mnie wręcz odrazę. Nie jest to bowiem moralnie pozytywna postać. Kieruje się w życiu swoimi własnymi zasadami i tylko w niewielkim stopniu jest skłonny się zmienić. Mimo to z czasem przekonałam się do niego i w pewnym sensie nawet polubiłam. Zaczęłam mu kibicować i martwić się o niego.

Jednym słowem świetna rozrywka.

Widziałam również film Łowcy głów (Hodejegerne, 2011) w reżyserii Mortena Tylduma, który jest niemal wierną kopią powieści Jo Nesbo i oglądając go również świetnie się bawiłam. Polecam zatem i powieść i jej ekranizację.

Jo Nesbo, Łowcy głów, Wydawnictwo Dolnośląskie

Obserwatorka i komentatorka życia. Z pasją o kulturze, podróżach, rodzicielstwie i życiu jako takim. Po ojcu M, po mężu P. Wiecznie zabiegana, nieustannie niewyspana...

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *