Magia olewania – recenzja + konkurs

magia-olewania

Na co dzień otaczamy się milionem spraw, które angażują naszą uwagę, czas i pieniądze w ogromnym stopniu. Przejmujemy się tysiącem zdarzeń. Niejednokrotnie jest tak, że zwyczajnie codzienność nas przytłacza, zabiera oddech i przyśpiesza bicie naszego serca… Stres stał się nieodłącznym kompanem współczesnych ludzi. Czy rzeczywiście wszystko, co składa się na naszą codzienność powinno nas obchodzić, a w każdym razie obchodzić w stopniu takim, że zaczynamy się przejmować? Nie. Czasem warto wrzucić na luz i użyć Magii olewania…

Zero Żalu

Zero Żalu to metoda zdroworozsądkowego podejścia do życia i codzienności zaproponowana przez Sarahę Knight, amerykańską pisarkę, która porzuciła pracę w wielkiej korporacji i rozpoczęła karierę jako wolny strzelec. Autorka, podobnie jak Marie Kondo czyli japońska guru od ujarzmiania bałaganu, uczy swoich czytelników jak w dość prosty i skuteczny sposób zaprowadzić w życiu porządek. O ile jednak Marie Kondo skupia się na porządkowaniu przestrzeni życiowej i pozbywaniu się niepotrzebnych przedmiotów, o tyle Sarah Knight uczy jak porządkować swoje emocje i pozbywać się niepotrzebnego nikomu balastu w postaci dojmującego poczucia winy.

Początkowo podchodziłam do Magii olewania ze sporą dozą nieufności. No bo jak to tak? Tak po prostu sobie coś odpuścić i nagle przestać się przejmować i zamartwiać? Sarah Knight jednak zdołała mnie przekonać. W prostych, lecz zarazem bardzo trafnych słowach uświadomiła mi, że jej metoda rzeczywiście ma sens i jest możliwa do zastosowania przez każdego i w odniesieniu do każdej życiowej sytuacji. W kolejnych krokach uczy jak pozbyć się balastu poczucia winy i jak przeorganizować swój system priorytetów na nowo. Pokazuje jak wyciszyć negatywne emocje, przede wszystkim te wobec samych siebie. I po prostu wrzucić na luz. Dzięki temu zaś nasze życie wzbogaci się o czas, energię i pieniądze.

Czy to działa?

Postanowiłam wziąć sobie rady Sarahy Knight do serca… I wiecie co? … To działa. To ma sens. Proste i wręcz oczywiste rady autorki działają wręcz odświeżająco we współczesnym świecie, który prze do przodu, zwykle kosztem pędzących w wyścigu szczurów ludzi. Warto sięgnąć po Magię olewania i na nowo ułożyć puzzle życiowych priorytetów. I w końcu zacząć żyć swoim wymarzonym życiem. Brzmi górnolotnie? Może… Ale życie jest tylko jedno i nie warto trwonić bezcennego czasu na bzdury.

Magia olewania, Sarah Knight, Wydawnictwo Muza S.A.

A teraz niespodzianka 🙂

Przygotowałam konkurs, w którym do wygrania jest jeden egzemplarz Magii olewania.

Co trzeba zrobić, by wziąć udział w zabawie?

Reguły konkursu:

1. Organizatorem konkursu „Magia olewania – wygraj egzemplarz książki” jest autorka bloga Krzywa Prosta.

2. Sponsorem konkursu jest Wydawnictwo Muza S.A.

3. Konkurs trwa od 26.05.2017 r. do 09.06.2017 r.

4. By wziąć udział w konkursie, należy w komentarzu pod tym wpisem odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego Magia olewania ma trafić właśnie do Ciebie?”.

5. Rozstrzygnięcie konkursu – wybór najciekawszej, niebanalnej odpowiedzi przez organizatorkę konkursu – nastąpi 11.06.2017 r. Zwycięzca zostanie o tym fakcie poinformowani (poprzez komentarz zwrotny ze strony organizatorki). Jeśli więc komentujesz jako „gość” podaj swój prawdziwy adres e-mail, by informacja o wygranej Cię nie ominęła.

6. Zwycięzca ma 7 dni od otrzymania informacji o wygranej na przesłanie na kontakt@krzywaprosta.pl swoich danych do wysyłki.

7. Wysyłki nagrody dokona organizatorka konkursu po otrzymaniu danych do wysyłki.

8. Wysyłka nagrody wyłącznie na terytorium Polski.

  • Jestem mistrzem przejmowania się. Nawet to, że zostawiłam brudny kubek w pracy na weekend mnie dręczy, że jak to mogłam o nim zapomnieć, teraz pewnie pokryje go kołderka pleśni, a w poniedziałek przywita mnie nowy mieszkaniec mojego kubeczka. Tak już mam i myślę, że książka pomogłaby mi się przestać przejmować choćby takimi drobnostkami, a może i na wieksze problemy coś podziała…

  • Czytałam, ale nie wywarła na mnie aż tak wielkiego wrażenia, a dodatkowo bardzo irytowały mnie literówki.
    P.

  • Po kilkudziesięciu stronach tej książki – olałam ją 🙂 Szkoda czasu 🙂

  • Wyobraziłem sobie fajną scenkę. Jej główną bohaterką jest książka, która sprawia, że każdy, kto znajdzie się w jej zasięgu – zaczyna olewać sprawę. Pewnego dnia jakiś gość wygrywa ją w blogowym konkursie. Blogerka zaczyna ją pakować do wysyłki, ale w połowie pracy rozmyśla się. Książka (zapakowana w połowie) trafia do magazynu firmy kurierskiej, gdzie przechodzi przez prawdziwe piekło. Jest olewana przez wszystkich przez niemal trzy lata i cztery miesiące. Dzień w dzień. Wreszcie jakiś kurier-stażysta wrzuca ją do auta i wiezie pod wskazany adres. Dojeżdża do granic miasta i mocnym ruchem rzuca paczkę między bloki. Mógłbym tak jeszcze długo, ale mam ciekawsze rzeczy do roboty 😉