Walczymy z nudą w Fabryce robotów

fabryka-robotow

Gry planszowe są doskonałym sposobem na spędzenie czasu, zwłaszcza gdy pogoda nie rozpieszcza, za oknem leje i wieje. To doskonała propozycja dla dużych i małych. Jeśli tkwi w tobie choć gram hazardzisty, lubisz rywalizację i doskonałą zabawę planszówki to rozrywka właśnie dla ciebie.

Przyznam bez bicia, że od czasów mojego własnego dzieciństwa do czasu zostania mamą gry planszowe nie należały do moich głównych sposobów na zabicie nudy czy nadmiaru wolnego czasu. Teraz, gdy syn podrósł na tyle, by w lot złapać zasady gier przeznaczonych przeznaczonych już dla dzieci w wieku przedszkolnym, a nawet ciut starszych, planszówki na nowo zaczęły rozpalać moją wyobraźnię i budzić we mnie demona planszowego hazardu.

A w Fabryce robotów…

Niedawno w moje ręce trafiła na pierwszy rzut oka bardzo niepozorna gra Fabryka robotów, autorstwa Jasona Lin i Franka Liu, z ilustracjami Macieja Szymanowicza. Jest to jedna z pierwszych gier, jakie znaleźć możemy w ofercie Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Niepozorny, skromnych rozmiarów, za to pokryty bardzo ładnymi i przyciągającymi wzrok ilustracjami kartonik wielkości ok. 13 cm na 13 cm kryje w sobie moc doskonałej rozrywki dla 2 do 6 graczy w wieku od 6 do 106 lat (choć myślę, że i mniejsze dzieci z delikatną pomocą rodziców czy opiekunów, również będą się świetnie bawić). Czas rozgrywki przewidziano na ok. 20 minut. W skład zestawu wchodzi 5 kart startowych (jednokolorowych), 50 kart robotów (dwukolorowych) a także przycisk STOP. Jest również karta Megamocy, którą można wykorzystać grając w dowolną grę.

Fabryka robotów

Zabawa polega na tym, by w jak najkrótszym czasie wykazać się spostrzegawczością i refleksem. Zadaniem każdego gracza jest jak najszybsze odnalezienie właściwego robota na taśmie produkcyjnej (składającej się z pięciu kart z robotami), który odpowiada warunkom wyznaczonym przez zamówienie czyli rewers i awers dwóch innych kart gry Fabryka robotów. Karty różnią się od siebie, różne są również warunki jakie musi spełnić właśnie tak jedna, właściwa karta, na którą należy wskazać, by zdobyć punkt. A zdarzyć się może, że i takiej karty nie będzie i wówczas trzeba jak najszybciej nacisnąć przycisk STOP.

Fabryka robotów

Początkowo zasady gry wydawać się mogą ciut skomplikowane. Gdy się jednak rozłoży wszystkie elementy rozgrywki, stają się one banalnie proste i pozostaje już tylko doskonale się bawić. A zabawy i śmiechu podczas gry Fabryka robotów nie brakuje.

Spostrzegawczość i refleks

Gra Fabryka robotów uczy i bawi. Ćwiczy spostrzegawczość i refleks starszych i młodszych. Uczy skupienia, koncentracji. To moc frajdy i antidotum na nudę. W dodatku gra jest po prostu pięknie i bardzo starannie wykonana. Zabawne i bardzo kolorowe ilustracje przyciągają wzrok i cieszą oczy. Gra jest również bardzo wytrzymała i dobrze zrobiona. Z pewnością będzie cieszyć przez długi czas i oprze się niszczycielskim działaniom jeszcze niewprawnych małych rączek. Doskonale też nadaje się na prezent. Polecam.

Fabryka robotów, Jason Lin, Frank Liu, Maciej Szymanowicz, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Grę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Nasza Księgarnia.

  • Kurczę, no moje Zaciechy muszą troszkę poczekać 🙁 Dwulatek i czterolatka jeszcze chyba nie zdzierżą tej planszówki. Jednak masz rację: gry planszowe to znakomita forma zabawy, nauki, relaksu dla całej rodziny! Szkoda, że spora część rodziców w ogóle nie jest tego świadoma i woli ślęczeć gremialnie przed pudłem telewizyjnym 🙁 A potem publikują statystyki, że dziecko spędza średnio 7 godzin przed ekranem…, a jedynie 5-10 minut rozmawia z rodzicem… Co myślisz o takich statystykach? Bo mnie osobiście one zwaliły z nóg. U nas (czytaj: Zaciszaków) to w ogóle nie do pomyślenia.

  • Bardzo ciekawie zapowiada się ta gra 🙂 Planszówki są absolutnie najlepszym sposobem na nudę i miłe spędzenie wspólnie czasu 🙂

  • Och Wychowanie

    O proszę, jaka ciekawa gra, nie znałam wcześniej, dzięki 🙂 Jeśli chodzi o planszówki Joasiu, to też jestem ich wielką fanką i propagatorką, mogę nawet zrewanżować się swoim postem na ten temat. Zapraszam, może coś wybierzesz dla siebie i synka 🙂
    http://och-wychowanie.blog.pl/2016/12/09/prezent-dla-dziecka-co-wybrac/ Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Nie słyszałyśmy wcześniej o tej grze, ale mogłaby nam się spodobać.

  • Pingback: Twardy orzech do zgryzienia - www.krzywaprosta.pl()