Trzy smaki Nature Effect by Perfecta

Nature Effect by Perfecta

Balsamy czy mleczka do ciała to moje kosmetyki pierwszej, codziennej potrzeby. Nie wyobrażam sobie dnia bez wsmarowania w ciało kosmetyku, który zadba o to, by moja skóra była nawilżona, odżywiona a w dodatku pięknie pachniała. W balsamowo-mleczkowej karierze wsmarowałam już w swą skórę tony kosmetyków, które mniej lub bardziej przypadły mi do gustu. Nie znalazłam jak dotąd takiego, któremu byłabym wierna dłużej niż przez dwa kolejne opakowania. Nieustająco więc poszukuję i testuję.

Dla mnie i mojej skóry najważniejsze jest to, by używany kosmetyk spełniał prawidłowo swe zadanie czyli odżywiał, nawilżał, pozostawiał skórę przyjemną w dotyku, nie wywoływał podrażnień i przy okazji ładnie pachniał.

Nature Effect by Perfecta?

Niedawno dałam się skusić trzem balsamom, które upolowałam w popularnym dyskoncie. Już na dzień dobry uwiodły mnie zniewalającymi zapachami. Czy sprawdziły się w codziennym użyciu?

W ciągu ostatniego miesiąca przetestowałam balsamy do ciała Nature Effect by Perfecta: nawilżający balsam do ciała sorbet figowo-pigwowy, odżywczy balsam do ciała konfitura z płatków róż oraz regenerujący balsam do ciała galaretka śliwka z wanilią.

Nawilżający balsam do ciała sorbet figowo-pigwowy

W jego skład wchodzi: masło pomarańczowe, które, zdaniem producenta, ma silne działanie nawilżające, ekstrakt z gardenii tahitańskiej o właściwościach nawilżających i zmiękczających skórę, chroni też przed czynnikami zewnętrznymi środowiska, gliceryna, która chroni przed nadmierną utratą wody z naskórka oraz olej kokosowy, który wygładza i zmiękcza naskórek.

W efekcie: po zastosowaniu balsamu skóra powinna być głęboko nawilżona, miękka i zadbana.

Moim zdaniem: Pierwsze co daje się odczuć to cudowny, ciepły i słodki zapach. Trudno się oprzeć i po prostu balsamu nie skosztować. Przyjemny zapach jest wyczuwalny na skórze przez wiele godzin. To jego ogromny plus. Kolejnym plusem jest bardzo fajna konsystencja. Balsam nie jest ani za gęsty, ani za rzadki. Łatwo się aplikuje, łatwo się również wchłania. Bardzo dobrze nawilża skórę. Sprawia, że jest ona gładka, miękka i bardzo miła w dotyku. Niestety niektóre partie mojego ciała tracą wodę bardzo szybko i by utrzymać prawidłowe nawilżenie, konieczna jest kolejna aplikacja specyfiku mniej więcej po 5-6 godzinach. I pod tym względem balsam mnie niestety zawiódł.

Regenerujący balsam do ciała galaretka śliwka z wanilią

W jego skład wchodzi: masło pomarańczowe, które ma działanie odżywcze i ochronne, ekstrakt z kwiatów gardenii tahitańskiej o właściwościach zmiękczających skórę, chroni też przed czynnikami zewnętrznymi środowiska, olej z ziaren zielonej kawy, który poprawia elastyczność i regeneruje skórę, olej kokosowy, który wygładza i zmiękcza naskórek.

W efekcie: po zastosowaniu balsamu skóra powinna być zregenerowana, odżywiona i jedwabiście miękka w dotyku.

Moim zdaniem: Również i w przypadku tego balsamu pierwsze co daje się zauważyć to cudowny, ciepły i słodki zapach. Jest on wyczuwalny na skórze przez wiele godzin. Regenerujący balsam do ciała galaretka śliwka z wanilią ma też bardzo przyjemną konsystencję. Nie jest ani za gęsty, ani za rzadki. Łatwo się aplikuje, łatwo się również wchłania. Bardzo dobrze nawilża skórę. Sprawia, że jest ona gładka, miękka i bardzo miła w dotyku. Niestety i w przypadku tego balsamu efekt nawilżenia utrzymuje się zdecydowanie za krótko. Pod tym względem balsam mnie niestety zawiódł. Nie zauważyłam również jakichś szczególnych mega efektów jeśli chodzi o elastyczność skóry. Jak dla mnie nie uległa ona żadnej zmianie.

Odżywczy balsam do ciała konfitura z płatków róż

W jego skład wchodzi: masło pomarańczowe, które ma działanie odżywcze i ma skutecznie zapobiegać wysuszeniu naskórka, ekstrakt z kwiatów Tiare o działaniu łagodzącym i ochronnym, olej z ziaren zielonej kawy, który ma działanie ochronne i regeneruje skórę, olej kokosowy, który odżywia, wygładza i zmiękcza naskórek.

W efekcie: po zastosowaniu balsamu skóra powinna być głęboko odżywiona, nawilżona i zadbana.

Moim zdaniem: Również i w przypadku tego balsamu pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Otoczył mnie cudowny, ciepły i słodki zapach, który jest wyczuwalny na skórze przez wiele godzin. Balsam ma też bardzo przyjemną konsystencję. Nie jest ani za gęsty, ani za rzadki. Łatwo się aplikuje, łatwo się również wchłania. Bardzo dobrze nawilża skórę. Sprawia, że jest ona gładka, miękka i bardzo miła w dotyku. I tu niespodzianka. Jest to jedyny balsam spośród testowanych balsamów Nature Effect by Perfecta, który w całości sprostał sporym wymaganiom mojej skóry i zapewnił oprócz miękkości, odżywienia również całodzienne nawilżenie, które nie wymagało dodatkowych zabiegów.

  • Wypróbowałam u koleżanki wersję waniliowo-śliwkową. szkoda, że balsam zmienia zapach :/

  • Nie słyszałam wcześniej o tej linii, ale przyznaję, że mnie zaintrygowałaś. Nie mam wymagającej skóry pod kątem nawilżenia, więc pewnie u mnie by się sprawdził 🙂