Ciastka parzone bezglutenowe – pyszne i puszyste

ciastka parzone bezglutenowe

Jestem człowiekiem jednak małej wiary. Nie myślałam, że to się uda. Nie wierzyłam, że wyjdą mi ciastka parzone bezglutenowe, w dodatku pyszne i zdatne do spożycia dnia następnego.

W zeszłym roku Tłusty Czwartek przyniósł mi jedynie frustrację. Niczego nie przygotowywałam. Nie złożyłam też zamówienia w piekarni, w której można w Gdańsku zdobyć bezglutenowe wypieki. Pozostało mi patrzenie jak cała Polska obżera się pączkami.

Postanowiłam, że w tym roku będzie inaczej. I zrobiłam pierwsze w moim życiu ciastka parzone, w dodatku bezglutenowe. I wyszło pysznie.

Do przygotowania ok. 20-25 ciasteczek parzonych będziemy potrzebować:

  • 200 g mieszanki bezglutenowej do wypieków – ja użyłam Mix Pâtisserie – Mix C, firmy Schar
  • 100 g masła
  • 200 ml wody
  • szczypta soli
  • 4 jajka
  • olej do smażenia – w zależności od garnka 1-1,5 l
  • cukier puder do posypania
  • papier do pieczenia pocięty w kwadraty 10cmx10cm
  • zmywak kuchenny lub pędzelek
  • szprycę do ciasta z gwiazdkową, dość szeroką końcówką
  • ręczniki papierowe

Przygotowanie:

  • Mąkę przesiać przez sito.
  • Do garnka wlać wodę, wrzucić masło i szczyptę soli. Zagotować.
  • Zmniejszyć ogień do minimum. Jednym ruchem wrzucić przesianą mąkę i utrzeć ciasto, dość energicznie mieszając. Można garnek zdjąć z ognia, jeśli boimy się, że ciasto się przypali. Ciasto powinno być jednolite i odchodzić od ścian garnka.
  • Pozostawić do wystudzenia.
  • Do wystudzonego ciasta dodawać po kolei jajka i mieszać mikserem na gładką masę.
  • Wycięte z papieru do pieczenia kwadraty posmarować olejem. Ja używam do tego zmywaka kuchennego, na który wylewam odrobinę oleju.
  • Za pomocą szprycy formować na wyciętych kwadratach papieru oponki o średnicy ok. 7 cm.
  • W garnku rozgrzać olej do ok. 180 st. C.
  • Na rozgrzany olej wykładać oponki wraz z papierem do pieczenia (papierem do góry). Po chwili należy usunąć papier – gdy już łatwo od ciastka odchodzi. Ciastka smażyć z obu stron na złoty kolor ok. 5-6 minut.
  • Po usmażeniu wyłożyć na papierowy ręcznik, który wchłonie nadmiar tłuszczu.
  • Po wystudzeniu obsypać z obu stron cukrem pudrem.

Smacznego!

Mi wyszły gniazdka dość chude – zbyt mały wylot szprycy. W pewnym momencie zrezygnowałam więc ze szprycy i resztę ciasta porcjowałam za pomocą łyżeczki. Takie ciastka trzeba było jednak trochę dłużej smażyć. Wyszły z tego również pyszne ciastka parzone. Puszyste, miękkie i delikatne. Ciastka nic nie tracą, nawet jeśli jemy je następnego dnia.

Parzone bezglutenowe 🙂 #bezglutenowe #bezglutenu

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Joanna M.P. (@krzywaprosta.pl)

A jakie Wy dziś pyszności przygotowaliście lub zjedliście?

842 total views, 4 views today

  • U mnie jest tyle pączków, że nic już piec nie będziemy. Może następnym razem 😉 ale wątpię, że bezglutenowo 😉

  • Dzięki za przepis, przyda się na pewno 🙂

  • My pączki i faworki drożdżowe. Twój przepis też może wypróbujemy w kolejnych latach.

  • Pyszności. 🙂 Przepis zachowuję, bo mnie właśnie w tym roku przydarzyło się to, co Tobie w zeszłym. Tylko pewnie nie wytrzymam cały rok i zrobię je jeszcze w ten weekend. 🙂

  • Kurcze, nigdy takich pyszności nie próbowałam.
    Wydaje się, że dużo cackania z tymi ciasteczkami, ale patrząc na te zdjęcia to aż się proszą o danie im szansy 🙂

    Pchotka! 🙂

  • Ewa

    Wyglądają extra smakowicie. Uwielbiam parzone, ciekawe czy te bezglutenowe też przypadną mi do gustu. Muszę sprawdzić 🙂