Wiedziałam, że tak będzie

wiedziałam, że tak będzie

Najpierw Hiszpania, ostatnio Stany Zjednoczone… co jakiś czas nawet Polska… kolejne kumulacje w popularnych loteriach niezmiennie pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że ogromne rzesze marzycieli ruszają do kolektur, kiosków, sklepów, by wytypować magiczne liczby bądź zdać się na ślepy los i wygrać… Milion.. dwa… dwadzieścia… dwieście… Co byście zrobili, gdybyście nagle się dowiedzieli, że wygraliście kilkanaście milionów euro? Jak zmieniłoby się Wasze życie? I komu byście o tym powiedzieli…

Laura i Weronika, przyjaciółki na dobre i na złe, to dwie niemal czterdziestolatki, których życie nie ułożyło się dokładnie tak, jak o tym marzyły. Laura pracuje w poczytnym kolorowym czasopiśmie o modzie. Początkowo ta praca dawała jej satysfakcję zawodową. Teraz ma wyłącznie uczucie, że zwyczajnie marnuje swój czas i umiejętności. Weronika to nauczycielka, z niewiernym i wrednym mężem na głowie. Zresztą małżeństwo z Rudym od początku było po prostu nieporozumieniem… I z biegiem czasu nic się w tym względzie nie zmieniło… Również Weronika marzy o lepszym życiu dla siebie… I nagle to marzenie staje się realne… Okazuje się bowiem, że kupon wielkiej włoskiej loterii, który Weronika kupiła, gdy śledziła niewiernego męża, dał jej niespodziewanie ogromną wygraną. Siedemnaście milionów euro czeka na kobietę w pięknych Włoszech. Laura i Weronika ruszają zatem w podróż po wygraną, dzięki której mają w końcu szansę spełnić swe marzenia. Czy jednak podróż do Włoch da im wyłącznie bogactwo? Po drodze tak wiele może się przecież wydarzyć…

Wiedziałam, że tak będzie autorstwa Kasi Pisarskiej to lekka i zabawna powieść obyczajowa z delikatną nutą refleksji. To pogodna opowieść o spełnianiu marzeń, realizacji planów i odmienianiu życia o 180 stopni. To historia dość banalna, która jednak odrobinę zaskoczyła mnie u swego końca, sprawiając, że nie jest ona jednak aż tak oczywista, jak mogłoby się od początku wydawać. Wiedziałam, że tak będzie to historia, która bawi, daje chwilę czytelniczego odprężenia, w sam raz na spokojny, leniwy, zimowy wieczór. Historia choć dość banalna, nie nudzi. Sporo się bowiem dzieje… choć czasem odnosi się wrażenie, że jednak ciut za wiele jest uśmiechu losu w całej tej historii. Autorka zabiera czytelnika do pięknych Włoch i włoskiej gościnności. Przenosi czytelnika z szarej polskiej rzeczywistości w nieco bajkowy świat, w którym niemal wszystko jest możliwe. Może aż zbyt wiele? Jeśli zatem macie ochotę na chwilę czytelniczego luzu i lubicie zastanawiać się co by było gdyby… to książka w sam raz dla Was.

Wiedziałam, że tak będzie, Kasia Pisarska, Wydawnictwo Muza S.A.

Książkę do recenzji udostępniła firma Business & Culture.

48 total views, 1 views today

  • Oj, ja nie wiem, co bym zrobiła….chyba bym oszalała 😉 aż tyle ie chciała bym wygrać 😉
    ale historia dziewczyn zapowiada się bardzo ciekawie! Już sobie wyobrażam, jakie przygody maja po drodze

  • Co ja bym zrobiła wygrywając sporą sumę? Zainwestowałabym, najprawdopodbniej w nieruchomości, pracowała dalej jak pracuję i gdzies tam za kilkanaście lat zaczęłabym jeździć po świecie z przyczepą kampingową, nadal pracując ale zdalnie. A komu bym powiedziała? Niestety tylko rodzicom i memu libańczykowi.
    Książka zapowiada się świetnie. Lubię takie luźne pozycje.
    U Ciebie zawsze znajdę kilka pozycji, które kupuję będąc w Polsce.

  • Mamy ochotę na tę książkę, czytałyśmy na jej temat wiele dobrego, więc mamy nadzieję, że i my się nie zawiedziemy. To, że może za duży uśmiech losu się pojawia, to też dobrze, bo i takie pozycje są potrzebne.

  • Wszystko spoko, mogłabym czasem sięgnąć po taką książkę.. Tylko dlaczego tego typu pozycje zawsze, ale to zawsze mają tak fatalne okładki..? Ja wiem po czym się ocenia, a po czym nie – ale estetka we mnie się burzy.

  • Jeśli lekka i zabawna to czuję się zachęcona 🙂 to akurat coś dla mnie na tę porę 🙂

  • Często marzę o tym, co bym zrobiła z wygraną w lotka 🙂 Wyobrażam sobie zakup domu z ogródkiem, w którym mogłabym mieć swój własny warzywniak, zastanawiam się, jak bym ten dom umeblowała. Jaką część pieniędzy bym odłożyła. Najciekawsze jest to, że nie gram ani w lotka, ani w inne gry losowe 🙂 Myślę, że chętnie wybrałabym się w podróż razem z bohaterkami tej książki, by móc sobie jeszcze troszkę pomarzyć 🙂

  • Jak pomyślę o takich wygranych to pewnie, chciałabym . . .
    Co do książki to fajnie jest właśnie czasami poczytać coś lekkiego 🙂