The Walk. Sięgając chmur (2015)

the walk

Spełnianie marzeń to coś wspaniałego. Z podziwem patrzę na tych, którzy wbrew wszystkim i wszystkiemu, a także pokonując własne słabości, realizują to, o czym od dawna śnili. Niemniej czasem to spełnianie marzeń ma w sobie tak wielką dawkę ryzyka, że niemal dotyka cienkiej granicy szaleństwa…

Philippe Petit wyśnił sobie przyszłość, o której nie śnił niemal nikt. Był artystą. Na ulicach Paryża pracował jako min, kuglarz, żongler… Wbrew sprzeciwowi rodziny postanowił zostać linoskoczkiem… w dodatku najlepszym na świecie. Nie nadawał się jednak do pracy w cyrku. Postanowił sięgnąć znacznie wyżej. Spacer po linie pomiędzy francuskimi budowlami to był dopiero początek. Pewnego dnia, czekając w kolejce do dentysty, przeczytał w gazecie o budowie dwóch najwyższych wież Nowego Jorku – wież World Trade Center. Powstające kolosy szybko stały się jego obsesją. Postanowił, że będzie tym, który pomiędzy wieżami przejdzie po linie…. na wysokości ponad 400 m… I swe marzenie spełnił.

The Walk. Sięgając chmur w reżyserii Robert’a Zemeckis’a, odpowiedzialnego za sukces Forresta Gumpa, to opowieść o spełnianiu szaleńczych, młodzieńczych marzeń. To opowieść o młodości, która nie boi się sięgać chmur, realizować siebie i przechodzić do historii poprzez czyny niezwykłe. To świetnie skonstruowany film, który zabiera widza do świata widzianego oczyma marzyciela. Philippe Petit (Joseph Gordon-Levitt) nieśpiesznie, acz bardzo barwnie snuje przed nami opowieść o tym, jak niemożliwe stało się możliwe. To opowieść pełna pasji, żaru, młodzieńczej buty i odwagi.

The Walk. Sięgając chmur to film bardzo autentyczny, wypełniony mnóstwem zapierających dech w piersiach obrazów. Widz odnosi wrażenie, że bezpośrednio uczestniczy w realizacji szaleńczego planu młodego Philippe’a Petit’a. Razem z nim przekracza granice ludzkich możliwości i po trosze wpada w ramiona obsesji i szaleństwa. To obraz wzruszający i poruszający. Skłaniający do refleksji, zastanowienia się czy i my robimy wszystko, by spełnić swe marzenia a dzięki temu, by stać się szczęśliwymi. To też zaduma nad przemijalnością i kruchością tego świata. Nie ma już World Trade Center… Pozostała piękna historia. I bardzo dobry film. Polecam.

18 total views, 1 views today

  • Opis brzmi bardzo zachęcająco. A jeśli dotyczy tematu marzeń i ich realizacji, co myślę dotyczy każdego z nas, to tym bardziej ogromny plus. Rzadko oglądam filmy, bo jakoś za nimi nie przepadam, ale ten opis bardzo mnie zaciekawił. Tym bardziej, że temat motywacji do spełniania marzeń i samej ich realizacji bardzo mnie interesuje. A tu taka kolejna inspiracja, by działać w kierunku spełniania celów. Na pewno obejrzę! 🙂

  • Nieraz jakiś irracjonalny strach powstrzymuje nas przed realizacją marzeń, a ten film z z pewnością ukazuje, że nie ma się czego bać. Z chęcią się z nim zapoznamy.

  • Bardzo chętnie zobaczę ten film 🙂

  • Chcę obejrzeć ten film odkąd zobaczyłam trailer.

  • Miałam troszeczkę inne odczucia względem The Walk 🙂 (może było to spowodowane wygórowanymi oczekiwaniami względem reżysera, nie wiem). Bardzo lubię Josepha Gordona Lewisa, niemniej jednak w tym filmie, jego postać nie przekonała mnie, żeby wczuć się w tę historię. Trzeba przyznać, że zdjęcia i efekty specjalne są zjawiskowe, pomimo, iż dało się wyczuć sztuczność przedstawionego obrazu (już po samym kolorze oczu głównego bohatera czy zbyt jaskrawych kolorach). Plusy i minusy zawsze są, jednak w moim przekonaniu historii czegoś brakowało, coś w niej kulało. Wiadomo każdy ma inny pogląd i inne odczucia, ale jak każdy film trzeba zobaczyć, na kulturę nigdy nie szkoda czasu 😀

  • Jeszcze nie obejrzałam, ale wrzucam na listę;)

  • Jeszcze nie widziałam ale brzmi całkiem zachęcająco 🙂 Wpisuję na listę!

  • Mam na swojej liście do obejrzenia 😀

  • Brzmi bardzo ciekawie, chetnie obejrzę. 🙂

  • Reklamę filmu widziałem będąc w kinie na filmie „Everest” w reżyserii B. Kormákura i nie ma co ukrywać, zwiastun zrobił na mnie piorunujące wrażenie (pewnie w dużej mierze przez efekty 3D). Na film się wybieram, choć recenzje ma mieszane.
    Ty oglądałeś w wersji 2D, czy 3D? Mam obawy, że wersja trójwymiarowa będzie zbyt realistyczna ;P, ale celuję właśnie w nią.