moje ulubione filmy animowane na Święta

Moje ulubione filmy animowane na Święta

Posted on Posted in Dziecko, Film, Kultura

Uwielbiam filmy animowane. Kiedy byłam dzieckiem, nie należały one jednak do najpiękniejszych form filmowych. W każdym razie te pokazywane w polskiej, peerelowskiej wówczas telewizji. Gdy czasy się zmieniły, w telewizji i kinie zaczęły królować produkcje Disneya. Ja rosłam. Filmy animowane stawały się nie tylko coraz ładniejsze, ale i bardziej uniwersalne w przekazie. Z założenia większość filmów animowanych miała nie tylko trafiać do dziecięcej wyobraźni, ale i bawić dorosłą część widowni, a nawet po części czegoś ją uczyć. Wszystko to sprawiło, że do tej pory nie wyrosłam z bajek… co w sumie poczytuję sobie na plus. A jakie są moje ulubione filmy animowane na Święta?

Cóż… Nie są to z pewnością filmy z motywem świątecznym, choć lubię bardzo tworzone w ostatnim czasie krótkie wariacje kinowych hitów na temat Świąt. Mówię tu choćby o Shreku. Nie te jednak filmy mam zamiar oglądać w te Święta Bożego Narodzenia z moim starszym synkiem. To raczej zestaw składający się z jego i moich ulubionych animacji i dwóch nowości filmowych tego roku, które szturmem podbiły serca dziecięcej i dorosłej widowni.

moje ulubione filmy animowane na Święta

Po pierwsze ulubiony film Jana czyli Sezon na misia …. czyli opowieść o tym, jak niedźwiedź wychowany przez człowieka musiał nauczyć się radzić sobie w warunkach bardziej naturalnych czyli w lesie. To zabawna opowieść o miłości, przyjaźni i dorastaniu.

Happy Feet czyli opowieść o pingwinie, który nie chciał i nie potrafił być taki, jak wszystkie inne pingwiny i postanowił spełniać swe marzenia.

Wall-E … bajka o pozostawionym na Ziemi ostatnim robocie sprzątającym, który po latach samotności odkrył co to miłość. Bajka z minimum słów a maksimum emocji.

No i dwie nowości, które Jan i ja zobaczymy po raz pierwszy czyli Mały Książę, podobno przepiękna wariacja na temat wspaniałej książki…

oraz

W głowie się nie mieści czyli dowcipna i piękna opowieść o emocjach, które drzemią w każdym z nas.

Czy te filmy przypadną nam do gustu? Zobaczymy…

A czy i Wy macie swoje ulubione filmy animowane na Święta?

  • Tutop małych stóp jest genialny! My tak raczej nie przepadamy za nowoczesnymi filmami animowanymi, jak coś nadają w telewizji, to obejrzymy, ale żeby szukać to raczej nie.

  • Film “W głowie się nie mieści” widziałam i jest bardzo sympatyczny 🙂 Chociaż czegoś mi w nim brakuje, sama nie wiem czego… o wiele bardziej podoba mi się Wall-E na przykład. Myślę jednak, że warto go obejrzeć, bo niesie piękne przesłanie. O rodzinie.

  • ja zwykle nie mam czasu na telewizje w okresie świąt. ale od kiedy mam małą córkę, to pewnie ona będzie niedługo mnie wyciągac do kina na hity filmowe:)
    ciekawe zestawienie!

  • Nie mam ulubionych, ale chętnie obejrzałabym “w głowie się nie mieści”. 🙂

  • “w głowie się nie mieści” podobało mi się. Ja bardzo lubię: Hotel Transylwanię, Jak wytresować smoka, Anastazję 😉

  • Przed Świętami mógłby to być “Ratatuj” – chyba najsmaczniejszy film Pixara.

    W trakcie świątecznego obżarstwa – fragment Wall-E, w którym pojawiają się ludzie (to żeby nie czuć wyrzutów sumienia z powodu nadmiaru wchłoniętych kalorii).

    A co po jedzeniu? Taki odlot, że się w głowie nie mieści… 😀

  • Co to mój Shrek czy Epoka Lodowcowa. Gustuję w tych trochę, chyba starszych, bajek świątecznych. Nigdy nie spraszałam z resztą co jest, w zasadzie człowiek się do tych co telewizja pokazuje przyzwyczaił. Czekam już na te bajki. 🙂

  • A już myślałam, że będzie już coś z Św. Mikołajem w roli głównej a tu klops.

    • Jakoś brakuje mi jakiejś fajnej z Mikołajem w roli głównej. Nic nie przychodzi mi do głowy. Przykro mi.

  • Tylko Małego Księcia nie widziałam. Walle i W głowie się nie mieści to moi – dobra, i dzieci też – ulubieńcy! Ale poza amerykańcami polecam Studio Ghibli!

  • Uwielbiam oglądać bajki 🙂 A z Twoich propozycji nie widziałam jeszcze najnowszej wersji Małego Księcia 🙂

  • “W głowie się nie mieści” to mój numer jeden!
    Genialna bajka, pełno emocji. I uczy 🙂

  • Uwielbiam bajki animowane, na których moje pokolenie lat 90. zostało wychowane. Przez święta mam zamiar nadrobić “Małego Księcia”, bo jeszcze nie widziałam, a jako dziecko bardzo lubiłam wersję książkową ; -)

  • “Mały Książę” wciąż przede mną. Widziałaś film “Dobry Dinozaur”?

    • Nie nie widziałam. Fajny?

      • Wart obejrzenia. Wzruszający. Moja 4-letnia córka pierwszy raz płakała na filmie dla dzieci, starszej (8 lat) też się zbierało. W sumie pod koniec seansu większość ludzi na sali kinowej chlipała. Jak zapaliły się światła po filmie, zobaczyłam, że tatuś obok mnie ociera łzy, mama chowa twarz za chusteczką higieniczną, a ich dzieci płaczą na kolanach.
        Moja była tak wzruszona, że w kółko powtarzała: “Chcę do domu, chcę do domu”.

  • Akurat Księcia… i W głowie.. widziałam nie dawno. Osobiście bardziej do gustu przypadł mi ten drugi. Dużo śmiechu! A na dodatek sama prawda o tym jak różni się nasze myślenie w zależności od płci.